Pierwszy turniej odbył się w grudniu w kędzierzyńskiej hali. Gospodarze zakończyli go z kompletem trzech zwycięstw i bez straty seta. W fazie grupowej LM rywalizują z Fenerbahce HDI Stambuł (Turcja), Lindemans Aalst (Belgia) i PGE Skrą Bełchatów.

Świderski nie uważa, że Grupa Azoty jest faworytem drugiego turnieju. Oczywiście chciałby, aby drużyna go wygrała, ale priorytetem jest awans do kolejnej fazy LM.

Czy będziemy pewni awansu już po pierwszym spotkaniu (ze Skrą – red.) czy w następnym, to będzie tylko kwestia czasu. Tylko kataklizm mógłby sprawić, abyśmy nie wyszli z tej grupy

- zaznaczył szef klubu z Kędzierzyna-Koźla.

ZAKSA i Skra znów spotkają się w siatkarskiej Lidze Mistrzów

Świderski poinformował, że Grupa Azoty nie zagra w najbliższych zawodach w optymalnym zestawieniu. Nie będzie przyjmującego Piotra Łukasika. Jeszcze w poniedziałek czeka go rezonans kolana.

ZAKSA dominuje w PlusLidze. Siatkarze z Kędzierzyna wygrali wszystkie 19 rozegranych do tej pory  ligowych spotkań. Tylko raz nie zdołali wywalczyć trzech punktów - dopiero po tie-braku pokonali we własnej hali PGE Skrę.

Ciężko odpowiedzieć na pytanie czy brak porażki odbije się psychicznie na zawodnikach w Bełchatowie. Mam nadzieję, że nie. Faktycznie, gramy ostatnio bardzo dużo spotkań. Widać po chłopkach, że są lekko zmęczeni. To nie jest tak jak na początku sezonu, gdy siatkówka ich bardzo cieszyła. Jednak nie po to ciężko trenują, aby w najważniejszym momencie zagrać gorzej

- podkreślił Świderski.

Występy w Lidze Mistrzów dla zespołu z Kędzierzyna-Koźla to nic nowego. Najlepiej zaprezentował się on w tych rozgrywkach w 2003 roku, gdy po zwycięstwie nad Paris Volley 3:0 zajął trzecie miejsce. Wcześniej w półfinałowym spotkaniu turnieju Final Four uległ drużynie z Modeny 1:3.