Do komisariatu przy ul. Paderewskiego w Kielcach zgłosił się zgłosił się w niedzielę 66-latek, który poinformował policjantów, że został zaatakowany przez nieznanego mu mężczyznę - poinformował oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji Karol Macek.

"Sytuacja wydarzyła się w sobotę, w centrum miasta. Do jednego z punktów gier losowych przyszedł 34-latek. Gdy wszedł do środka, pracująca tam kobieta poprosiła go o założenie maseczki. Klient zlekceważył tę uwagę, nie zasłonił twarzy, więc obecny w kiosku 66-latek przypomniał mężczyźnie, że maseczki trzeba nosić" – przekazał Macek.

Ta uwaga spowodowała u niego przypływ agresji - w wulgarny sposób zaczął odnosić zarówno do starszego mężczyzny, jak i do pracownicy kolektury.

"Nie poprzestał jednak na tym i zaczepił 66-latka, gdy ten wyszedł na zewnątrz. Zaatakował w pewnym momencie pokrzywdzonego, który popchnięty upadł tak niefortunnie, że doznał złamania ręki. O tym, że obrażenia ma poważne, dowiedział się nazajutrz, gdy zgłosił się do szpitala"

– dodał Macek.

Funkcjonariusze ustalili, że napastnik w przeszłości miał liczne problemy z prawem. Został zatrzymany tego samego dnia. Mężczyźnie grozi do 5 lat pozbawienia wolności.