Unia Europejska a sprawa rosyjska

  

Nie będę rozpisywał się tutaj o kontrowersjach związanych z budową gazociągu Nord Stream 2, czy też spekulował na temat potencjalnych sankcji UE wobec Federacji Rosyjskiej w związku z ostatnim zatrzymaniem Aleksieja Nawalnego. Te tematy są silnie obecne w polskojęzycznych mediach. Zdumiewające natomiast jest to, że w polskim dyskursie publicystycznym pozostały praktycznie niezauważone ostatnie posunięcia Rosji w kierunku zacieśniania współpracy euroazjatyckiej. Patrząc przez pryzmat geopolityczny, ma to dla nas bowiem bardzo duże znaczenie.

Jeden ze współpracowników Fundacji Instytut Prawa Wschodniego im. Gabriela Szerszeniewicza zwrócił jakiś czas temu uwagę na niemalże przemilczany w polskojęzycznych mediach wątek zacieśniającej się coraz bardziej tzw. integracji eurazjatyckiej, któremu to procesowi przewodzi Federacja Rosyjska. Dość wspomnieć, że Minister do spraw Integracji i Makroekonomii Eurazjatyckiej Komisji Gospodarczej – Siergiej Głaziew, wyszedł z propozycją utworzenia własnego, autonomicznego systemu walutowo-finansowego dla całego bloku państw eurazjatyckich. Na początek minister proponuje podpisanie w ramach Unii Eurazjatyckiej (w której to Unii rola hegemona przypada Rosji) umowy o stabilizacji kursów. Kolejnym krokiem ma być utworzenie eurazjatyckiej giełdy oraz opracowanie stosownych mechanizmów cenowych. Zdaniem Głaziewa istotną rolę w całym procesie integracyjnym miałby odegrać Międzypaństwowy Bank WNP, który oferowałby podmiotom gospodarczym dostęp do wszystkich usług na korzystniejszych finansowo warunkach niż banki komercyjne. 

- Przede wszystkim musimy stale przypominać, że istnieją europejskie kraje, które nie są częścią europejskiej wspólnoty i że ten projekt nie jest dokończony. Obawiam się, że przyjdzie taki moment, kiedy nawet państwa Europy Środkowej stracą energię i wolę wsparcia rozszerzenia Unii Europejskiej na wschód. Wtedy polityka rozszerzenia Unii o Bałkany czy Ukrainę nie będzie miała we Wspólnocie żadnych rzeczników. Musimy przypominać sceptykom (na przykład w Paryżu), że ciągle są obok nas europejskie narody, które chcą się stać częścią naszego projektu i naszych wartości. Inaczej nikt tego nie zrobi

– wskazywał słowacki eurodeputowany oraz ekspert ds. międzynarodowych Michal Šimečka. Ta wypowiedź jest jak wołanie do unijnych elit. To wołanie o aktywizację działań Unii Europejskiej na Bałkanach czy też w sprawie Partnerstwa Wschodniego. W naszym interesie jest skuteczne przekonanie UE do tej aktywizacji, gdyż – jak widać – konkurencyjna i skupiona wokół Rosji Unia Eurazjatycka stale zacieśnia swoją współpracę
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

     
Źródło: niezalezna.pl

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

     
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts