Według Radia Swoboda na miejscu akcji zgromadziło się około 30 osób, a kolejnych kilkanaście stało z plakatami przy ogrodzeniu rosyjskiej placówki dyplomatycznej.

Kiedy akcja dobiegała końca, przed budynek przyszło około 20 mężczyzn, którzy zaczęli zrywać plakaty z hasłami poparcia dla Nawalnego i wyrywać takie plakaty z rąk demonstrantów.

Między obiema grupami doszło do utarczki słownej, która przerosła w szarpaninę. Radio Swoboda pisze, że mężczyźni, którzy przyszli przed ambasadę, uderzyli kilku uczestników akcji. Wtedy interweniowała policja, wypierając przeciwników manifestacji. Dwóch z nich zostało na krótko zatrzymanych.

Policja przekazała w komunikacie, że "podczas akcji doszło do konfliktu między jej uczestnikami, w sprawie którego zainterweniowali funkcjonariusze i od razu go zakończyli".

W sobotę w Rosji odbywają się demonstracje, których uczestnicy żądają uwolnienia opozycjonisty. Akcje poparcia dla Nawalnego odbyły się też w różnych miastach świata, także poza Europą.