Stowarzyszenie Polskie Stacje Narciarskie i Turystyczne, reprezentujące stacje narciarskie wystosowało stanowisko dotyczące wsparcia jakiego rząd udziela branży narciarskiej. Wyjaśnia w nim dlaczego 1 lutego to ostateczny termin, w jakim działalność stacji powinna zostać wznowiona - poinformował portal wiadomoscitiruysrtyczne.pl.
 
Jak informują autorzy stanowiska stacje znajdują się dziś w dramatycznym położeniu: nie tylko nie mają możliwości odrobienia strat z tego sezonu, również zarobić na utrzymanie firm do kolejnej zimy. Co gorsze, pod znakiem zapytania stoi w przypadku wielu z nich uzyskanie pomocy w ramach Tarczy 2.0. Według szacunków PSNiT pomoc może nie objąć zwłaszcza małych stacji. 
 

- Każdy dzień zwłoki i zamknięcia to uciekająca szansa na uratowanie przynajmniej części prowadzonych działalności oraz ostatnich miejsc pracy. Analiza zasad Tarczy PFR i warunków przyznawania pomocy prowadzi niestety do wniosku, że nie rozwiąże ona większości problemów całej branży. Dla porównania - te, nieliczne przedsiębiorstwa, które się do niej kwalifikują, byłyby w stanie odrobić równowartość otrzymanej pomocy w zaledwie kilka dni normalnego funkcjonowania. Jeśli zatem branża nie wznowi działalności 1 lutego, fali bankructw, zwolnień i ludzkich dramatów nie powstrzyma już żadna rządowa pomoc ani najbardziej śnieżna i mroźna od dziesięcioleci zima

można przeczytać w liście PSNiT.


Artykuł pochodzi ze strony filarybiznesu.pl