Program Batory ma stymulować rozwój technologii, projektowania i budowy polskich statków i konstrukcji morskich. Program dzieli się na cztery części: budowę promów pasażerskich dla polskich armatorów; wsparcie tworzenia i wdrażania nowoczesnych technologii okrętowych; budowę nowoczesnej modułowej platformy offshore; stworzenie "zielonej stoczni" w Polsce. Ostatni projekt zakłada budowę nowoczesnego i bezpiecznego dla środowiska zakładu recyklingu jednostek morskich.

"Program Batory miał i ma za zadanie pobudzić przemysł stoczniowy w Polsce, a przede wszystkim stworzyć przeciwwagę jeśli chodzi o cały czas obniżający się i malejący rynek stoczniowy"

– powiedział Gróbarczyk.

Jak dodał, "kiedy mamy złe prognozy gospodarcze (…) nasza strategia musi być przebudowana w najbliższych miesiącach, co jest czynione obecnie w ministerstwie infrastruktury - stworzenie nowej strategii związane z rozwojem programu odbudowy i zachowania polskich stoczni".

"Program Batory, budowa ro-paxów w żaden sposób nie został zahamowany, został wstrzymany na czas pandemii w związku z brakiem możliwości realizacji tego zadania" – kontynuował Gróbarczyk. "Z drugiej strony powstały Promy Polskie, jeśli chodzi o spółkę, która łączy dwóch armatorów Polską Żeglugę Morską i Polską Żeglugę Bałtycką" – dodał.

Stępkę pod budowę pierwszego promu samochodowo-pasażerskiego (ro-pax) położono w szczecińskiej stoczni w czerwcu 2017 r. W połowie października 2017 r. Polska Żegluga Bałtycka oraz Morska Stocznia Remontowa Gryfia podpisały w Kołobrzegu zlecenie wykonania projektu technicznego nowej jednostki; został też odebrany przez armatora projekt kontraktowy. Do tej pory jednak statek nie wyszedł poza prace projektowe.

"W czerwcu 2017 r. w Szczecinie kładziecie stępkę pod budowę promu" – powiedział Arkadiusz Marchewka (KO). "Rozpoczyna się flagowy program rządu PiS Batory. W 2018 r. budowa miała się rozpocząć, w 2020 r. prom miał zjechać z pochylni do wody, a w tym roku miał wozić pasażerów po Bałtyku. Jest 2021 r., nie ma żadnych efektów. Ta stępka stoi na pochylni tak, jak stała i nie dzieje się tam zupełnie nic" – dodał Marchewka.

"Ministerstwo gospodarki morskiej, pana ministerstwo zostało zatopione, ale na wierzch wypłynęły nowe bulwersujące i skandaliczne informacje; wydaliście na tę całą propagandę związaną ze stępką ponad 12 mln zł choć do dziś nie ma nawet projektu tej jednostki"

– mówił Marchewka.

"Promy muszą być wybudowane z prostego powodu, ponieważ firmy muszą funkcjonować i czy chcemy, czy nie chcemy muszą te promy zostać wybudowane" – podkreślał Gróbarczyk. "Największy problem stanowią stocznie, które nie były przygotowane. W 2008 r., jak już zostało to stwierdzone, przez PO i PSL po prostu zlikwidowane jeśli chodzi o produkcję" – dodał.

Realizacja programu Batory nie zakończy się – podkreślał wiceminister. "Będzie realizowany i musi być dokończona budowa promów. Oczywiście problem stanowi termin wykonania, ponieważ założyliśmy znacznie wcześniej – chyba za to zapłaciłem odpowiednią cenę – nie zostało to zrealizowane z wielu powodów, ale głównym powodem, że po prostu przemysł stoczniowy nie był do końca w stanie podnieść się po okresie upadku" – dodał Gróbarczyk.