Odejdą, ale nie grupami

Zdrojewski został zapytany w czwartek w radiu RMF FM, czy będzie kolejnym politykiem Platformy, który odejdzie z partii podobnie, jak zrobiła to w środę Joanna Mucha, przechodząc do ruchu Polska 2050 Szymona Hołowni.

Przywiązuję się do formacji, w której spędziłem tak dużo czasu. Mam swoje przyzwyczajenia. Uważam, że krytycyzm jest w PO w cenie. Nie zamierzam opuszczać Platformy

 - oświadczył.

Dodał, że daleki jest od lekceważenie odejścia Muchy, ale daleki jest również od przywiązywania do tego nadmiernej wagi. "Należy się spodziewać, że będziemy mieli jeszcze kilka odejść. Nie sądzę, na tym etapie, aby były to odejścia grupowe" - stwierdził senator. Jego zdaniem takie odejścia miałyby większe znaczenie, gdyby były transferami do PiS.

Uważam, że Szymon Hołownia nie jest głównym przeciwnikiem PO, czy KO. Być może, gdyby był w Sejmie, to byłby w tej Koalicji Obywatelskiej

 - ocenił Zdrojewski.

Krytyka Platformy, krytyka Trzaskowskiego

Pytany o kondycję Platformy Obywatelskiej, senator przyznał, że gdyby wybory były w terminie przyspieszonym, np. w tym roku, Platforma nie jest do nich przygotowana. "Z troską mówię, że tego czasu straciliśmy za dużo" - ocenił.

Odnosząc się do działań ruchu Wspólna Polska b. kandydata KO na prezydenta RP, prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, Zdrojewski powiedział, że nie jest dla niego niespodzianką mała aktywność tej inicjatywy.

Uważałem, że oczekiwania lokowane w tym ruchu, o tyle są niefortunne, niespełnialne, że sam gdy byłem przez ponad 11 lat prezydentem Wrocławia, to nie wyobrażam sobie łatwego połączenia wykonywania funkcji gospodarza stolicy i realizatora aktywności poważnego ruchu, którego poważna perspektywa wyborcza jest tak odsunięta w czasie

 - podkreślił.

Według Zdrojewskiego pomysł Trzaskowskiego na zagospodarowanie 10-cio milionowego elektoratu, który poparł go w wyborach prezydenckich wynikał z "dobrego charakteru, osobowości, odpowiedzialności i pewnej naiwności politycznej Trzaskowskiego".

Tusk wróci na wybory

Pytany o aktywność ok. czterdziestoletnich polityków KO, którzy licznie organizują konferencje prasowe, polegające na krytyce partii rządzącej senator odparł: "Tych konferencji generalnie rzecz biorąc jest za dużo. Za często ten przekaz jest mało konkretny. Trzeba się dwa razy zastanowić, zanim się wyjdzie do dziennikarzy z określonym przekazem".

Na pytanie, czy liczy na powrót byłego premiera Donalda Tuska do polskiej polityki, Zdrojewski stwierdził, że stanie się to zapewne w roku wyborczym.

"Według mojej oceny, (Tusk) nie będzie chciał być szefem PO. Od razu powiem, że pokładanie nadziei na kompletną zmianę w PO, w całej opozycji w jednym człowieku, w osobie Donalda Tuska, to błąd. Uważam, że to dzieło ewentualnego sukcesu wyborczego musi mieć charakter zbiorowy. Tych liderów musi być więcej. To powinny być mocne nazwiska; z pewnością Donald Tusk się do nich zalicza"

- mówił senator KO.