Z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, że do śmierci niemowlaka miało dojść w nocy z wtorku na środę w mieszkaniu przy ul. Przemysłowej w Piotrkowie Trybunalskim.

Nad ranem rodzice chłopca 27-letnia Monika P. i jej partner Michał K. po przebudzeniu stwierdzili, że dziecko, które spało razem z nimi, nie daje oznak życia.

- Na miejsce zostało wezwane pogotowie oraz policja. Na ciele dziecka nie stwierdzono obrażeń

- przekazała rzeczniczka piotrkowskiej prokuratury Magdalena Czołnowska-Musioł.

Zatrzymano rodziców, którzy byli pod wpływem alkoholu. Pobrano od nich krew do badań na zawartość środków odurzających.

- Przeprowadzone badania zawartości alkoholu we krwi dały wynik pozytywny u obojga rodziców - u Moniki P. - 0,21 mg/l, a u Michała K. 0,27 mg/l. Śledztwo zostało wstępnie zakwalifikowane jako nieumyślne spowodowanie śmierci z art. 155 kodeksu karnego

- dodała rzeczniczka.

Za ten czyn grozi do pięciu lat więzienia.

Przebieg i przyczyny zdarzenia mają pomóc ustalić wyniki sekcji zwłok dziecka. To może mieć też wpływ na zasadność przedstawienia zarzutów.