Bąk przyznał, że po zwolnieniu Jerzego Brzęczka spodziewał się, że tym razem prezes PZPN Zbigniew Boniek postawi na trenera z zagranicy.

W przeciwnym wypadku nie zwalniałby Brzęczka. Postawił na Portugalczyka i teraz pozostaje nam czekać, co dalej. Ciekawy wybór, ale czy dobry, to pokażą dopiero wyniki. Jako zawodnik Sousa odnosił sukcesy i może być bodźcem do lepszej gry naszej drużyny. Bo, że możemy grać lepiej, to jestem pewien. Mamy znacznie większy potencjał niż wskazują wyniki i styl. Pytanie, czy nowy selekcjoner będzie potrafił ten potencjał wydobyć

– dodał były zawodnik m.in. Lecha Poznań, Olympique Lyon, RC Lens czy Austrii Wiedeń.

Paulo Sousa jest dumny po wybraniu na nowego selekcjonera reprezentacji Polski

Sousa na początku kariery trenerskiej opiekował się reprezentacją Portugalii do lat 16, a potem po kilka bądź kilkanaście miesięcy spędził m.in. w Queens Park Rangers, Swansea City, Leicester City, FC Basel, Fiorentinie czy Girondins Bordeaux. Prowadził także Videoton Szekesfehervar, Maccabi Tel Awiw oraz chiński Tianjin Tianhai.

Właśnie przeglądam jego trenerskie CV, bo jeżeli jako piłkarz był znany, to jako trener już nie bardzo. Należy pamiętać, że prowadzenie klubu i prowadzenie reprezentacji to zupełnie dwie inne sprawy. Ktoś, kto odnosił sukcesy w klubie, nie musi sobie od razu dobrze radzić w kadrze. To oczywiście działa też w drugą stronę. Na tę chwilę możemy jedynie gdybać. Jeszcze raz powtórzę, czy był to dobry wybór, pokażą dopiero wyniki. Nic więcej na razie nie można powiedzieć

– podsumował 47-letni Bąk, uczestnik mistrzostw świata w 2002 i 2006 roku oraz Euro 2008.

Sousa jest 48. selekcjonerem reprezentacji Polski. Ostatnim zagranicznym trenerem polskiej drużyny narodowej był Holender Leo Beenhakker (2006-09).