Jak wynika z informacji przekazywanych przez "Church Times", atak miał zostać przeprowadzony przez etiopskie wojska rządowe i amharską milicję.

Według medialnych doniesień, w czasie napadu w kościele ukrywało się co najmniej tysiąc osób.

W Etiopii od kilku miesięcy trwają starcia rządu z władzami regionu Tigraj, które dążą do secesji. Od 4 listopada trwała ofensywa wojsk rządowych w położonej na północy Etiopii prowincji. Tigrajem rządzi Ludowy Front Wyzwolenia Tigraju (TPLF). Rząd w Addis Abebie i władze Tigraju uznają się wzajemnie za nielegalne.

W grudniu etiopski rząd ogłosił zwycięstwo w walce z rebeliantami, uzyskując pełną kontrolę nad stolicą Tigraju, Makalle. Walki jednak nadal trwają. Informacje podawane przez obie strony są trudne do zweryfikowania, ponieważ połączenia telefoniczne i internetowe z regionem zostały zerwane, a dostęp do informacji jest ściśle kontrolowany przez rząd w Addis Abebie od czasu rozpoczęcia walk 4 listopada. Szacuje się, że od tego czasu w wojnie zginęły tysiące ludzi, a prawie 100 tys. uchodźców zbiegło do Sudanu.

Na szokujące doniesienia o masakrze w Aksumie zareagował wiceminister spraw zagranicznych Polski, Paweł Jabłoński. W zamieszczonym na Twitterze wpisie wezwał rząd Etiopii do "drobiazgowego śledztwa" i pociągnięcia sprawców do odpowiedzialności.

"Społeczność międzynarodowa musi chronić miejsca kultu i wolność wyznania - niezbywalne prawo człowieka" - napisał wiceminister

Popołudniu na Twitterze polskiego MSZ pojawił się oficjalny komunikat w tej sprawie, w którym czytamy, że Polska przyjęła doniesienia o masakrze "z ogromnym niepokojem".

"Z całą stanowczością potępiamy sprawców tej barbarzyńskiej zbrodni popełnionej w miejscu kultu religijnego. Oczekujemy, że władze Etiopii podejmą niezwłocznie wszelkie możliwe działania zmierzające do wyjaśnienia jej okoliczności oraz ukarania sprawców. Wzywamy strony konfliktu do powstrzymania się od przemocy i przestrzegania praw człowieka, zapewnienia bezpieczeństwa ludności cywilnej, a także właściwej ochrony miejsc kultu i wolności wyznania. Apelujemy o nieskrępowany dostęp dla dostaw humanitarnych do prowincji Tigraj"

- czytamy w komunikacie polskiej dyplomacji.