Wojskowe Biuro Historyczne w ramach akcji "Odtajniamy Odtajnione" publikuje w mediach społecznościowych dokumenty sprzed lat, które rzucają nowe światło na ówczesną sytuację polityczną w Polsce. Dziś przyszedł czas na prawdziwą perełkę - dotyczyła ona spotkania premiera Tadeusza Mazowieckiego z prezydentem na uchodźstwie Ryszardem Kaczorowskim, które ostatecznie... nie doszło do skutku.

Dlaczego? Okazało się, że dlatego, by... nie urazić generała Wojciecha Jaruzelskiego.

"Prezydent R. Kaczorowski wraz ze swoim rządem zaproponował spotkanie z delegacją polską 12 bieżącego miesiąca w oddzielnej sali, po spotkaniu premiera Mazowieckiego z Polonią w Polskim Ośrodku Społeczno-Kulturalnym, z zachowaniem ceremoniału "wejścia prezydenta RP" - co premier Mazowiecki uznał za poniżające wobec prezydenta Jaruzelskiego, swojego rządu i państwa"

- czytamy w dokumencie opublikowanym przez WBH.

Ponadto w dokumencie znajduje się informacja, że podczas spotkania z Polonią premierowi Mazowieckiemu zadano pytanie: "dlaczego w jego rządzie są nadal komuniści, a prezydentem jest Wojciech Jaruzelski".

Mazowiecki miał odpowiedzieć, że... "dzięki tym ludziom doszło do przemian w Polsce, a ja jestem premierem".

Do tej sytuacji odniósł się również Krzysztof Wyszkowski: