Lokal mężczyzny, znajdujący się nad jednym z jezior niedaleko Międzyrzecza, został trzykrotnie skontrolowany przez policjantów i pracowników sanepidu - najpierw w piątek, a potem w sobotę i w niedzielę. We wszystkich przypadkach byli w nim klienci, w sobotę i niedzielę nawet ponad 20 osób.

"Niestety wciąż wszyscy zmagamy się z pandemią. Wiele lokali musi być zamkniętych albo ich działalność może ograniczyć się do realizacji zamówień tylko na wynos. W tym przypadku restaurator zignorował obowiązujące zakazy i teraz musi liczyć się z konsekwencjami"

– powiedziała policjantka.

Międzyrzeccy policjanci za popełnione przez właściciela lokalu wykroczenie skierują wniosek o jego ukaranie do sądu. Przedsiębiorca musi również liczyć się z karą administracyjną ze strony inspekcji sanitarnej. Ta może wynieść do 30 tys. zł.

Podczas minionych trzech dni międzyrzeccy policjanci skontrolowali ponad sto obiektów, m.in. restauracji, barów, hoteli i siłowni. Poza jednym wyjątkiem, nie stwierdzono nieprawidłowości.