Opis owego miasta umieścił w swoim dziele „Rei publicae Christianopolitanae descriptio” („Opisanie republiki Christianopolis”). Miało ona zostać zbudowane na planie kwadratu, otoczone fosą, murami, bastionami. W środku zaproponował cztery pierścienie budynków, długich ascetycznych bloków, między którymi znalazło się miejsce na ciąg ogrodów. Zewnętrzne pierścienie to miejsca pracy, rolnictwo, zakłady i manufaktury. Drugi i trzeci to bloki mieszkalne. W domach miało nie być kuchni, wszyscy mieli jeść we wspólnych jadalniach. Mieszkania skromne, nawet bardzo skromne, bo Andreae zakładał brak pożądania dla dóbr osobistych, i że w rzeczach doczesnych znajdują się często „bagaże niesprawiedliwości”. Choć nie zaplanowano kuchni w mieszkaniach to do każdego doprowadzona miała być woda i centralne ogrzewanie.W idealnym mieście nikt nie powinien siedzieć bezczynnie, wspólna praca nad dobrobytem Christianopolis oraz rozwój duchowy – to było sens istnienia utopii. Szkoły, biblioteki, drukarnie – miejsca najważniejsze dla ducha – umieścił twórca projektu w pierwszym pierścieniu, zwanym Kolegium i  biegnącym naokoło rynku. W samym środku miasta natomiast widać okrągłą wieżę zwaną cytadelą, połączenie kościoła i ratusza. Być może z tego pomysłu narodziło się rosyjski zwyczaj umieszczania cytadel w środku miast tak, by można było ostrzeliwać zbuntowanych mieszkańców. Ta wieża w Christianopolis miała zadanie raczej pacyfistyczne, ale „nigdy nie wiadomo, do czego zdolni są ludzie” – zapewne myślał protestancki pastor.

Pozostawił po sobie liczne pisma i zagadkowe broszury tajnych bractw. Głosił w nich potrzebę światowej reformy, znalezienie radykalnego rozwiązania moralnego i intelektualnego, których upatrywał w reformacji luterańskiej, zjednoczeniu wszystkich chrześcijan, postępie naukowym i współpracy uczonych.