Działaczka PAH podkreśla, że długotrwały stres, strach, wyczulenie na pewne sytuacje, wywołują u osób mieszkających na terenach objętych wojną automatyczne, wyuczone reakcje.

Tak samo jak dorośli, cierpią dzieci

Taką automatyczną odpowiedź organizmu może wywołać wszystko, nawet najbardziej niewinny dźwięk, który jednak podświadomie łączy się z przeżytą historią. Tak samo jak dorośli, cierpią dzieci – jednak są bardziej skryte, zamknięte w sobie, więc niełatwo zachęcić je do podzielenia się swoimi doświadczeniami. A jest to niezbędne, aby wiedzieć, jakiej pomocy można im udzielić

- mówi nam Krajewska.

Pracownica PAH zapewnia, że zapotrzebowanie na pomoc psychospołeczną na terenach objętych działaniami wojennymi jest ogromne, choć nie zawsze stawiane na pierwszym miejscu, gdy tak wiele jest potrzeb tzw. pilnych – dostępu do żywności, wody, schronienia.

Jednak w sytuacji długotrwałego konfliktu zbrojnego bardzo wyraźnie widać, jak niezbędna jest pomoc psychologów, terapeutów, a czasem i pedagogów, aby młodzi ludzie mogli przepracowywać traumę, uczyć się, jak radzić sobie ze stresem czy lękiem

- dodaje.

Centrum szkoleniowe dla dzieci w Libanie

W Libanie, w ramach projektu dofinansowanego także z programu Polskiej Współpracy Rozwojowej, PAH otworzyła specjalne centrum szkoleniowe, gdzie dzieci i młodzież mogą uczyć się przydatnych umiejętności, które dadzą im przewagę na rynku pracy.

To między innymi robotyka, nauka prostego programowania, druku 3D, zarządzania i pisania projektów biznesowych - wymienia Krajewska.

Duża część z dzieci uczestniczących w zajęciach to dzieci z rodzin syryjskich i palestyńskich, których rodziny musiały uciekać przed konfliktem w swoim kraju. Dlatego prowadzimy także zajęcia z umiejętności miękkich, które pozwalają im na zmierzenie się z długotrwałym stresem i traumą, na uwierzenie w siebie, wyzwolenie swojego potencjału, nabranie chęci do działania, radzenia sobie z emocjami

- powiedziała "Niezależnej" Helena Krajewska.

Nadzieja jest wszystkim

Jedna z dziewczynek powiedziała mi tej jesieni w Bejrucie, że w klasie usłyszała „Możecie robić wszystko, być kim chcecie, niezależnie od tego, co zostawiliście za sobą i z jakiego środowiska wyszliście” – to zachęciło ją, aby w przyszłości podążyć za marzeniami i pójść na studia biomedyczne oraz pomagać innym

- opowiada Krajewska.

Dlatego, jak zaznacza, edukacja i wspieranie dzieci, zwłaszcza dorastających w strefie konfliktów zbrojnych, są tak istotne. "Dają nadzieję, a czasem nadzieja jest wszystkim" - mówi działaczka PAH.


Obszerny reportaż na temat problemów, z którymi zmagają się dzieci zamieszkałe na terenach objętych konfliktem zbrojnym, ukazał się w weekendowym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie".


Działania Polskiej Akcji Humanitarnej w takich krajach jak Jemen, Sudan Południowy czy wschodnia Ukraina można wspierać na http://pah.org.pl/wplac.