Donald Tusk po niemiecku wychwala CDU: "Wasz sposób rządzenia był błogosławieństwem"

Podczas dzisiejszego zjazdu CDU słowo do delegatów wygłosił Sebastian Kurz, kanclerz Austrii, liderka białoruskiej opozycji, Swiatłana Cichanouska i przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej Donald Tusk, który z dużym uznaniem skomentował ostatnie działania polityczne Niemiec na arenie europejskiej. 

Donald Tusk
fot. Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

- Jakby ktoś mnie zapytał, na kogo naprawdę mogłem liczyć w naszych staraniach o utrzymanie wysokich standardów naszego publicznego życia, to bez wahania wskazałbym na CDU. To CDU zawdzięczamy w dużej mierze, że nie zatraciliśmy wolności, uczciwości przejrzystości i prawdy w walce z tendencjami autorytarnymi, z korupcją, kłamstwem i populizmem. Wasz sposób rządzenia był i jest błogosławieństwem nie tylko dla Niemiec, ale i całej Europy, dla waszych wschodnich sąsiadów a jako Polak wiem, o czym mówię. Również dla państw Bałkanów i ich marzeniu o Europie oraz Ukraińców w ich walce z agresją

- mówił Tusk w języku niemieckim, dodając:

Fakt, że nie straciliśmy naszej wiary w przyszłość zjednoczonej Europy i w to, że nasze wartości mają sens jest również wynikiem waszej konsekwencji, cierpliwości i – mówiąc wprost – przyzwoitości. A jeżeli o partii można powiedzieć,  że jest przyzwoita to jest to największy komplement, jaki jestem sobie w stanie wyobrazić.  Dziękuję za pierwszorzędne, polityczne przywództwo w dramatycznym momencie naszej historii. Pandemia, Brexit, napięcia wewnątrzunijne i chaos za Atlantykiem - to był  ekstremalnie ciężki egzamin dla cierpliwości, efektywności i odpowiedzialności. Ciężar tej odpowiedzialności spoczywał w ostatnich miesiącach na barkach trzech wspaniałych kobiet, Angeli Merkel, Annegret Kramp-Karrenbauer i Ursuli von der Leyen. I mówię to w imieniu całej Europejskiej Partii Ludowej. Jestem pełen podziwu dla tego, co udało wam się zdziałać i osiągnąć. I na koniec apel. Apeluję do waszej stałości w naszej wspólnej walce o wolnościową demokrację, również w naszych własnych szeregach. Jak już powiedziałem, wszyscy cenią waszą cierpliwość, ale w walce o obronę naszych wspólnych wartości trzeba będzie podjąć trudne decyzje. Wasze jednoznaczne stanowisko będzie decydujące i tym samym na wagę złota. Jestem pewien, że również tutaj nas nie rozczarujecie. Dziękuję!

Przypominamy, że chadecy wybrali dziś zdalnie nowego przewodniczącego, który przejmie w CDU schedę po Angeli Merkel i Annegret Kramp – Karrenbauer. Został nim Armin Laschet (59), urzędujący premier największego kraju związkowego Niemiec, Nadrenii Północnej-Westfalii. Laschet pokonał w drugiej turze Friedricha Merza, zdobywając 521 głosy, jego najgroźniejszy rywal uzyskał 466.

Wcześniej z wyścigu odpadł trzeci kandydat, Norbert Röttgen. Armin Laschet jest gwarancją kontynuacji polityki Angeli Merkel, co podkreślił w swoim przemówieniu wygłoszonym przed głosowaniem. Jego zdaniem kontynuacja nie oznacza jednak zastoju. Do jego głównych postulatów już w kampanii wyborczej należało hasło roztropnego połączenia rozwoju gospodarczego państwa z transformacją energetyczną, tak by oba te elementy „działały nie przeciw sobie, ale w zgodzie ze sobą” .

O Arminie Laschecie i jego wysokich szansach na objęcie przywództwa w CDU pisaliśmy na łamach „Gazety Polskiej Codziennie” i Niezalezna.pl.

Uśmiechnięty Armin Laschet dał się Niemcom poznać przede wszystkim jako sprawny premier Nadrenii Północnej-Westfalii potrafiący lawirować między wszystkimi stronami i wykuwać kompromisy. W debatach kandydatów często podkreślał dobre wyniki swojego landu w zwalczaniu przestępczości klanowej, ale i  merytorycznie wypowiadał się sprawach klimatu, ratowania, gospodarki i kwestiach społecznych. Laschet nie ma nic z nowoczesnego Norberta Röttgena, nad szklano-drewnianą architekturę przedkłada tradycyjne wnętrza, lubi swoją wygodną musztardową kanapę, wieczory spędzone przed telewizorem i trudno go sobie wyobrazić w zamszowych mokasynach noszonych na gołe stopy. Laschet nie przypomina więc ani Clooneya ani Obamy do których porównuje się w niemieckich mediach Norberta Röttgena, ale emanuje z niego pewna swojskość „dobrego wujka”, która część delegatów może ująć. Pytany o autorytety, jednym tchem wymienia Konrada Adenauera, Helmura Kohla i Ritę Süssmuth. W CDU działa od 18 roku życia. Często podkreśla swoje przywiązanie do chrześcijańskich wartości.

W kampanii wokół Lascheta było raczej cicho, podczas gdy jego kontrkandydaci mogli liczyć na wsparcie swoich fanów w mediach społecznościowych, Laschet był tym, który zarządza kryzysem w obrębie własnego landu i nie ma czasu na kampanię. Na kilka dni przed zjazdem partii z pomocą Laschetowi przyszli jednak nie tylko prominentni chadecy tacy jak Volker Bouffier ( wiceprzewodniczący CDU) czy szef urzędu kanclerskiego, Helge Braun, ale również przewodniczący klubów CDU z pięciu krajów związkowych. We wspólnym oświadczeniu podkreślali sprawność polityczną premiera NRW. Szczególnie istotne w tym kontekście jest to, że wsparcia udzieli mu nie tylko chadecy z zachodu, ale i z postenerdowskiej Brandenburgii i Turyngii. Obszary byłego NRD uważano do tej pory za fancluby Friedricha Merza. Tuż przed zjazdem ku zdumieniu niemal wszystkich komentatorów politycznych, zaatakował Norberta Röttgena za jego mało dyplomatyczną wycieczkę pod adresem liberalnej FDP. Röttgen krytycznie odniósł się do ewentualnej koalicji CDU z liberałami na łamach dziennika „Augsburger Allgemeine” sugerując, że nie można na nich liczyć ponieważ są chwiejni. Zdaniem Lascheta wykluczanie już na starcie FDP z ewentualnych rozmów programuje nowy Bundestag na koalicję CDU/CSU z SPD i Zielonymi, co z uwagi na naturę Zielonych może przynieść sporo komplikacji. Jednym słowem, spokojny Laschet został wyprowadzony z równowagi i pokazał rogi.  Czy po „Matce Merkel” nastanie „Wujek Laschert”? Solidność tego polityka, jego doświadczenie w zarządzaniu największym landem Niemiec i swojska aura mogą przekonać delegatów. A jego wybór będzie oznaczał kontynuację kursu CDU w duchu Merkel i AKK.

I faktycznie. Delegaci postawili na swojskiego Lascheta. O tym, czy Armin Laschet będzie również kandydatem CDU/CSU na przyszłego kanclerza Niemiec, zadecydują wspólnie w marcu władze CDU i CSU. 

Jakie poglądy Armin Laschet ma na politykę zagraniczną?

Tak jak większość niemieckich polityków nie był zachwycony administracją Donalda Trumpa a w swojej dzisiejszej mowie nawiązał do ostatnich wydarzeń w Waszyngtonie ubolewając nad  eskalacją przemocy w „sercu światowej demokracji”.  Odnosząc się do Donalda Trumpa, stwierdził, że „prezydent USA systematycznie kłamał”. Laschet zapewnił, że zrobi wszystko by w jego kraju nie doszło do tego typu wydarzeń i „nikt nie popsuł Niemiec”. 

Polityk podkreślał, że jako syn górnika, wie czym jest odpowiedzialność za innych, za siebie i docenia wartość wspólnego działania. Delegatom na zjazd pokazał podarowaną przez ojca złotą tabliczkę z numerem identyfikacyjnym. I powiedział do zgromadzonych przed ekranami: „Ojciec mi to wręczył ze słowami: Powiedz ludziom, że mogą ci zaufać”.  Odnosząc się do etosu górniczego zapewnił, że pod jego rządami CDU będzie partią, która jednoczy różne prądy i na nikogo się nie zamyka.

Zapewniał też, że jest w stanie z każdym rozmawiać, ponieważ jak podkreślił „czasem musimy negocjować nawet z tymi, których nie lubimy”. Laschet przypomniał, że wraz z urzędującym ministrem zdrowia, Jensem Spahnem, przedstawił plan „Impulsów dla Niemiec na 2021 rok” podkreślając, że partia działa tylko dzięki pracy zespołowej i nie jest „przedstawieniem jednego aktora”.  Agenda Lascheta i Spahna ma pokazać nową twarz CDU łączącą w sobie tradycje w duchu Angeli Merkel z nowoczesnością cyfrową i większym zaangażowaniem kobiet w życie polityczne partii. „Może nie jestem człowiekiem perfekcyjnym, ale jestem Arminem Laschetem i można na mnie polegać” – zakończył. Nie zabrakło tez słów podziękowania dla Annegret Kramp-Karrenbauer. 

 

 



Źródło: niezalezna.pl

#CDU #Donald Tusk

Olga Doleśniak-Harczuk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo