Wygra, kto ma łupki

  

Z tajnego raportu niemieckiej Federalnej Służby Wywiadowczej (BND) wynika, że coraz większe wydobycie w USA gazu i ropy naftowej z łupków całkowicie zmieni geostrategiczne cele Stanów Zjednoczonych i przeorientuje układ sił na świecie. Zyskają USA, straci m.in. Rosja.

Do raportu BND, w którym poddano analizie amerykańską politykę energetyczną ostatnich lat i postawiono prognozę na lata następne, dotarła Agencja Reutera. Temat podchwyciły światowe media. Niemieccy eksperci przyznają, że wraz z odkryciem nowych technologii (fracking) i wydobyciem na wielką skalę gazu i ropy z łupków Stany Zjednoczone sukcesywnie z importera stają się światowym producentem tych surowców. Niemieccy eksperci szacują, że już od 2020 r. USA staną się największym producentem gazu i ropy na świecie, co uniezależni Amerykanów od dostaw z Bliskiego Wschodu i da im większą swobodę działania na wszelkich innych polach.

Z raportu wynika, że największym przegranym nowego układu sił na świecie będą Chiny, Rosja i kraje OPEC. Państwo Środka będzie potrzebowało wielkich ilości gazu i ropy, które z kolei mogą im dostarczyć Amerykanie, a Rosja nie wytrzyma tak mocnej ekonomicznej konkurencji. Potwierdza to w rozmowie z „Codzienną” geolog, profesor nauk o Ziemi, poseł PiS‑u Mariusz Orion Jędrysek. – Na pewno Stany Zjednoczone w przyszłości będą największym producentem gazu i ropy na świecie, natomiast Rosja straci bardzo dużo – twierdzi prof. Jędrysek, dodając, że jego zdaniem na Chinach nie odbije się to jednak bardzo negatywnie, ponieważ również mają zasoby gazu łupkowego, niewykluczone, że większe niż USA. Zdaniem prof. Jędryska rosyjski rząd, widząc rosnące zagrożenia wynikające z wydobycia na świecie gazu i ropy z łupków, próbuje temu przeciwdziałać przez wiązanie rosyjskich firm z zachodnimi.

Niemiecki wywiad w najnowszej analizie przyznaje, że wydobycie gazu i ropy z łupków pozytywnie wpływa na niezależność energetyczną. Zapytaliśmy polskich polityków, czy ich zdaniem polski rząd robi wszystko, aby także nasze krajowe zasoby łupków zwiększyły narodowe bezpieczeństwo energetyczne.

– Rząd Donalda Tuska do tej pory niewiele zrobił, aby w społeczeństwie wzbudzić zaufanie do pozyskiwania gazu z łupków – stwierdził poseł Jerzy Polaczek z PiS‑u. – Jesteśmy w tragicznej sytuacji, gdyż nikomu nie tylko nie zależy na terminie ewentualnego rozpoczęcia wydobycia gazu z łupków, ale jest robione wszystko, aby tego wydobycia nigdy nie było – zauważa z kolei prof. Jędrysek. – W działaniach obecnego rządu w kwestii gazu z łupków nie ma przypadkowości, a rządzący jedynie pozorują zainteresowanie tematem. Będę pisał do premiera interpelacje, pytając, czy nasze służby analizują ten problem, tak jak to robią niemieckie – zapowiedział w rozmowie z „Codzienną” poseł Dariusz Seliga (PiS).
Waldemar Maszewski
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Superpełnia oraz całkowite zaćmienie Księżyca

Księżyc / youtube.com/print screen

  

W poniedziałek 21 stycznia nastąpi całkowite zaćmienie Księżyca. W Polsce będzie widoczne nad ranem podczas zachodu Księżyca. Dodatkowo na ten sam dzień przypada tzw. superpełnia Księżyca.

Całkowite zaćmienie Księżyca rozpocznie się w poniedziałek o godz. 5:41 i potrwa do 6:43. W tym czasie Księżyc przybierze barwę czerwoną. Dlaczego tak się dzieje? W trakcie zaćmienia całkowitego Ziemia blokuje docieranie promieni słonecznych bezpośrednio do Księżyca. Jednak nasza planeta ma atmosferę, która załamuje i rozprasza bieg promieni słonecznych. W związku z tym mimo wszystko do Księżyca dociera trochę światła. Jest ono jednak przefiltrowane przez atmosferę, która skuteczniej rozprasza światło o falach krótszych (niebieskie) niż dłuższych (czerwone). Skutki przejścia światła słonecznego przez grubą warstwę atmosfery możemy zobaczyć codziennie na przykład przy zachodzie Słońca – ma ono wtedy kolor czerwony.

Na kuli ziemskiej zaćmienie Księżyca jest widoczne wszędzie, gdzie znajduje się on ponad horyzontem. Z tego powodu z danego miejsca na Ziemi całkowite zaćmienia Księżyca można obserwować znacznie częściej, niż całkowite zaćmienia Słońca. Następne zaćmienie Księżyca, tym razem częściowe, będzie widoczne z Polski za około pół roku – 16 lipca 2019 r. Z kolei poprzednie całkowite zaćmienie Księżyca mieliśmy okazję oglądać 27 lipca 2018 r.

Do obserwacji zaćmienia Księżyca nie potrzeba żadnych przyrządów astronomicznych, chociaż lornetka pozwoli bardziej szczegółowo przyjrzeć się zjawisku.

W poniedziałek 21 stycznia miłośników obserwacji nieba czeka też inne zjawisko - pełnia Księżyca, która nastąpi o godz. 6:16.

Jednocześnie tego samego dnia o godz. 20:59 dojdzie do przejścia Księżyca przez perygeum, czyli najbliższy punkt jego orbity wokół Ziemi.

Zbieżność tych dwóch sytuacji określana jest czasem jako superpełnia lub superksiężyc. W praktyce oznacza to, że Srebrny Glob na niebie jest wówczas nieco większy, niż w trakcie zwyczajnej pełni. Różnica pomiędzy dwoma skrajnymi, widocznymi rozmiarami Księżyca (kiedy znajduje się on w skrajnych punktach swojej orbity względem Ziemi - najbliższym i najdalszym) wynosi niemal 14 procent.

Przy okazji obserwacji zaćmienia Księżyca można w poniedziałek spróbować popatrzeć na koniunkcję dwóch jasnych planet: Wenus i Jowisza. Gdy Księżyc będzie zachodził, one w tym czasie będą widoczne bardzo nisko nad południowo-wschodnią częścią horyzontu. Odległość jaka dzieli Jowisza i Wenus na niebie będzie wynosić tylko 2 stopnie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl