Podopieczni trenera Michala Dolezala w komplecie wywalczyli awans do niedzielnego konkursu w Zakopanem. Wymaganą odległość spokojnie osiągali kolejni Biało-czerwoni. Jako pierwszy dokonał tego Klemens Murańka, który w niezłym stylu poleciał na 134,5 metra. Niedługo po nim Paweł Wąsek lądował na 127 metrze, a Jakub Wolny oddał skok o metr krótszy.

Kibice w Zakopanem symbolicznie zaznaczyli swoją obecność

Jeszcze lepiej od kolegów spisał się Andrzej Stękała, który w bardzo trudnych warunkach wietrznych poszybował 130 m i objął prowadzenie w kwalifikacjach.

Jestem dość zadowolony ze swojej próby. Warunki na skoczni dziś mi odpowiadały, cały czas wieje w plecy

- komentował zaraz po skoku Stękała.

Polaka wyprzedził dopiero Yukiya Sato - 133 m. Japończyk świetnie czuł się w Zakopanem i był najlepszy w obu piątkowych treningach. Tutaj również - dwa lata temu - po raz pierwszy stał na podium. Piotrowi Żyle zmierzono 124,5 m - zajął 23. miejsce w kwalifikacjach. Zdecydowanie dalej skoczył Dawid Kubacki - 130,5 metra i ostatecznie był siódmy. 123,5 metra to odległość Kamila Stocha i 19. miejsce. Z trudnymi warunkami nie poradził sobie najlepiej również Halvor Egner Granerud. Lider Pucharu Świata skoczył zaledwie 117 metrów i zajął 44 miejsce w kwalifikacjach.

Andrzej Stękała poleciał daleko w kwalifikacjach

Trener Michal Dolezal ogłosił po kwalifikacjach, że w konkursie drużynowym wystąpią Stoch, Kubacki, Żyła i Stękała.

W sobotę na Wielkiej Krokwi o godzinie 16.15 planowany jest konkurs drużynowy. Zawody indywidualne odbędą się w niedzielę o 16. Rywalizacja ze względu na pandemię koronawirusa obędzie się bez udziału publiczności.