Szefowa Ministerstwa Rodziny podczas konferencji prasowej w resorcie rozwoju podkreśliła, że od początku walki z pandemią celem rządu była troska o życie i zdrowie Polaków i o zabezpieczenie miejsc pracy.

"Za miejscami pracy stoją konkretni ludzie, konkretne rodziny, a człowiek w naszych działaniach jest najważniejszy. Inwestycja w kapitał ludzki jest niezmierne ważna, bo ten kapitał ludzki jest bardzo trudno odtworzyć"

– mówiła minister.

Poinformowała, że w ramach różnych instrumentów na ratowanie miejsc pracy trafiło ponad 173 mld zł. Zdaniem szefowej Ministerstwa Rodziny efektem pomocy jest stabilna stopa bezrobocia.

"Kiedy pandemia w Polsce się rozpoczynała, stopa bezrobocia wynosiła 5,8 proc. Dzisiaj jest to 6,2 proc. Przez ostatnie cztery miesiące utrzymywała się na poziomie 6,1 proc. Pokazuje to, że wsparcie było skuteczne i sprawne"

– wskazała Maląg.

Dodała, że wprowadzono m.in. dodatek solidarnościowy i podniesiono zasiłek dla bezrobotnych. Wymieniła także wsparcie z ZUS w zakresie świadczenia postojowego czy zwolnienia z opłacania składek.

Minister przypomniała też, że w czasie zawieszenia stacjonarnej nauki w szkołach wypłacany był dodatkowy zasiłek opiekuńczy.

"Zadanie to kosztowało budżet państwa blisko 4 mld zł" – przekazała Maląg.

"W tym trudnym czasie pandemii wspieramy również działania samorządów, aby mogły prowadzić działania inwestycyjne, które są kołem zamachowym dla polskiej gospodarki"

– dodała.

Szefowa Ministerstwa Rodziny zwróciła też uwagę, że przed nami kolejnym etap szczepień, które rozpoczną się już 25 stycznia. Przypomniała, że w nocy z czwartku na piątek ruszyła rejestracja na szczepienia. "Powinniśmy zachęcać swoich bliskich do szczepień przeciw COVID-19" – zaapelowała.