Czarnek wraz z prezydentem Andrzejem Dudą i wiceszefową resortu edukacji i nauki Marzeną Machałek uczestniczą w piątek udział w sesji pytań i odpowiedzi na Facebooku.

Ministra pytano o rozmaite kwestie związane z bezpieczeństwem po powrocie dzieci z klas 1-3 do szkół. Padły pytania m.in o to, jak ma się zasada "jeden nauczyciel - jedna klasa" do pracy nauczycieli języka angielskiego oraz o to, czy dzieci niepełnosprawne lub mające na przykład starszych domowników walczących z chorobami onkologicznymi także będą musiały wrócić do szkół, a jeśli tak - to czy reżim sanitarny zapewni w tym przypadku bezpieczeństwo.

Odnosząc się do kwestii anglistów Czarnek podkreślił, że wszędzie tam, gdzie wprowadzanie zasady "jeden nauczyciel - jedna klasa" będzie możliwe, zostanie to wdrożone. Jeśli nie będzie - dodał - to będą wprowadzane "wszystkie zasady sanitarne i środki ostrożności, by zapewnić im bezpieczeństwo zdrowotne na najwyższym poziomie". Podkreślił, że "nie ma takiej możliwości, byśmy zrobili nauczanie stacjonarne wszystkich przedmiotów poza językiem angielskim, który byłby zdalnie".

Machałek dodała, że chodzi o ograniczenie wymiany nauczycieli, a nie o to, by był tylko i wyłącznie jeden nauczyciel w jednej klasie; zaznaczyła, że w podobnej sytuacji do anglistów są też nauczyciele religii czy wychowania fizycznego.

Odpowiadając na drugie pytanie, Czarnek powiedział, że wszystkie dzieci wracają do szkoły - i te z niepełnosprawnościami i te, które niepełnosprawności nie mają.

"Stacjonarne nauczanie jest konieczne w tej grupie wiekowej dla wszystkich. Natomiast my wszyscy jesteśmy zobowiązani do przestrzegania zasad bezpieczeństwa, higieny, zasad sanitarnych związanych z pandemią koronawirusa również u siebie w domach. Jeśli mamy taką sytuację, że mieszkamy z naszymi seniorami, którzy dodatkowo są obciążeni, jak w tym przypadku, chorobami nowotworowymi, to musimy sami zadbać o to, aby ten kontakt między dziećmi a tymi seniorami był jak najbardziej ograniczony. To jest nasz obowiązek domowy"

- podkreślił.