W stolicy Polski są m. in. pomniki „Szczęśliwego psa”, "Ławki szkolnej” oraz wiele innych mniej lub bardziej śmiesznych, czy niewiele znaczących nazw ulic. Mimo ustawy dekomunizacyjnej są także takie ulice jak „Armii Ludowej”, ale w żaden sposób nie można w Warszawie doprowadzić do upamiętnienia byłego jej prezydenta, a także prezydenta Polski śp. Lecha Kaczyńskiego.

Rządząca miastem od lat Platforma Obywatelska (wraz ze swoimi koalicjantami) kluczy w tej sprawie, odsuwając uhonorowanie Lecha Kaczyńskiego na tzw. „święte nigdy”.

Dzieje się tak, mimo wielokrotnych zapewnień obecnego prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego, który decyzję w tej kwestii zapowiadał w swoich kampaniach wyborczych.

Jak donieśli dziś na Twitterze radni Warszawy z klubu PiS, Jarosław Szostakowski, który pełni funkcję szefa radnych KO, zadeklarował dziś, że ulicy Lecha Kaczyńskiego nie powinno być „dopóki w Polsce będzie rządziło PiS”.

Wypowiedź Szostakowskiego krytycznie skomentowali nie tylko samorządowcy Prawa i Sprawiedliwości, lecz także radna Monika Jaruzelska.

Na koniec dzisiejszej sesji Rady Miasta Warszawy padły słowa wskazujące na to, że w stolicy, wbrew zapewnieniom Prezydenta @trzaskowski_, nie będzie ulicy im. Lecha Kaczyńskiego.

— Monika Jaruzelska (@Jaruzelska_M) January 14, 2021