Książka pod tytułem "nieWinny smak miłości do alkoholi" powstała na podstawie rękopisu z połowy XIX wieku, znalezionego w Nysie i przechowywanego w opolskim Archiwum Państwowym. Jak przyznała współautorka publikacji dr Małgorzata Blach-Margos, praca przy tłumaczeniu dokumentu przypominała czasem detektywistyczne śledztwo.

Zapiski należały do nieznanego dzisiaj z imienia handlarza winami i tytoniem. Pisany gotykiem i częściowo zaszyfrowany rękopis wymagał właściwego odczytania tekstu i znalezienia właściwych odpowiedników użytych w nim nazw. Na przykład w przepisach pojawiały się takie składniki, jak "Jesus Christ", czy "Heiliger Geist", które oczywiście nie miały nic wspólnego z modlitwą czy wyznaniem, a były zakodowanymi nazwami, pod którymi krył się dzięgiel i orliczka"

– wyjaśnia dr Blach-Margos.

Wśród przepisów, które zostały odczytane przez opolskich archiwistów i zamieszczone w opracowaniu, są się nie tylko receptury różnego rodzaju nalewek, ale także praktyczne porady dotyczące przechowywania i "ratowania" wina przy pomocy rybiego kleju czy zmiany wina czerwonego w białe. Zapachowi wina zalatującego octem miał zapobiec dodatek zmielonej kredy. W celu "uratowania wina, które mimo wszelkich starań nie chce się poprawić", autor proponował dodanie do niego palonego ałunu, tlenku ołowiu i potłuczonego na proszek alabastru. Według zapewnień winiarza po wymieszaniu i odczekaniu 24 godzin wino na powrót miało stać się gotowe do spożycia.

Oprócz receptur przygotowywania różnego rodzaju i mocy nalewek, smakowych win i wódek książka zawiera także przepisy na przygotowanie ciasteczek w kształcie gwiazdek, czekolady białej i ciemnej, wody owsianej – uważanej za uniwersalny lek na wiele dolegliwości – do tortu jabłkowego przygotowywanego bez użycia jabłek.

"Ze względu na objętość oryginału, musieliśmy nieco ograniczyć liczbę przepisów w naszej książce. Oprócz liczonych w dziesiątki przepisów dotyczących alkoholi i różnego rodzaju przekąsek serwowanych do alkoholi, które udało się odczytać, zachowały się także przepisy tzw. sosów, w których były moczone liście tytoniu przed skręceniem ich w cygara. Te ostatnie być może kiedyś doczekają się osobnego opracowania"

– powiedziała Blach-Margos.

Wśród porad handlarza winami sprzed blisko dwustu lat nie zabrakło także sposobów na sprawdzenie jakości win i wykrycia przy pomocy m.in. srebra czy oleju winno-kamiennego, różnych metod fałszerstwa win, np. przy pomocy trujących związków ołowiu, którymi, zdaniem autora, "można nawet posłodzić ocet".

Album zawiera także opis historii uprawy winorośli na Śląsku, sięgający XIII wieku i silnej tradycji spożywania wina w tym regionie uważanym potocznie za ostoję miłośników piwa. Jako dowód przytaczają zapiski archiwalne, z których wynika, że gdy do Opola przyjeżdżał główny poborca podatku od piwa, to w celu pozytywnego załatwienia spraw przedstawiciele władz miasta wypili z nim raz trzy, a innym razem pięć i pół garnców wina. Według innych dokumentów w latach 1669-1700 mieszczanie w Brzegu wypili 3369 wiader tego trunku, wśród których były m.in. wina reńskie, mołdawskie i greckie.

Bogato ilustrowany album Archiwum Państwowego został wydrukowany w pięciuset egzemplarzach. Zainteresowani mogą także skorzystać z bezpłatnej publikacji w wersji elektronicznej, zamieszczonych na stronie archiwum w Opolu.