Po rewelacyjnym występie Biało-czerwonych w sobotnim konkursie wszyscy kibice naszych skoczków mieli ochotę na powtórkę w niedzielę. Seria próbna wskazywała jednak, że Halvor Egner Granerud liczy na przełamanie serii zwycięstw Kamila Stocha. Norweg w treningowym skoku ustąpił tylko Stefanowi Kraftowi. Najlepiej z podopiecznych Michala Dolezala wypadł natomiast Andrzej Stękała, który był trzeci.

Zawody rozpoczęły się w niekorzystnych warunkach - dość silny wiatr w plecy utrudniał skoczkom osiąganie imponujących odległości. Nie przeszkodziło to jednak Jakubowi Wolnemu, który doleciał do 136 metra i objął prowadzenie. Zdecydowanie krótszą próbę miał Paweł Wąsek - w niezłym stylu osiągnął 128 m.

Jakub Wolny dobrze otworzył konkurs dla polskich skoczków

128,5 metra to odległość Aleksandra Zniszczoła, która dawała pewne nadzieje na awans do drugiej serii, co ostatecznie się udało. Andrzej Stękała szybował metr dalej - tym razem gorszy skok najsławniejszego chyba kelnera w Polsce i rewelacji obecnego sezonu Pucharu Świata.

Karl Geiger doleciał do 134 metra i był zadowolony z tej próby, ale nie był w stanie zagrozić prowadzącemu Norwegowi - Daniel Andre Tande osiągnął 138,5 m. W swoim stylu - wysoko nad zeskokiem - szybował Dawid Kubacki. Skok Polaka na 134 m został nieźle oceniony i dawał mu czwarte miejsce, gdy na górze pozostała najlepsza trójka. Piotr Żyła tym razem wypadł słabiej - 129 m.

Kamil Stoch dopiero 25. w pierwszej serii

Kamil Stoch nie miał tym razem szczęścia do wiatru. Adam Małysz złapał się za głowę, gdy Polak osiągnął zaledwie 123,5 m. Zdecydowanie dalej lądował Markus Eisenbichler - 136,5 m. Daleko szybował również lider Pucharu Świata - 140 metrów Halvora Egnera Graneruda, to była najlepsza odległość konkursu i pewne prowadzenie po pierwszej serii.

Rezultaty po pierwszej serii

Na półmetku niedzielnego konkursu w Titisee-Neustadt Jakub Wolny jest 7, Piotr Żyła - 17, Andrzej Stękała, 21, Paweł Wąsek 28, Aleksander Zniszczoł 30.