Hakerzy zaatakowali bank. Mogli zdobyć poufne informacje

Bank centralny Nowej Zelandii poinformował, że jeden z jego systemów danych został naruszony przez niezidentyfikowanego hakera, który mógł uzyskać dostęp do poufnych informacji handlowych i osobistych.

Zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com

Nielegalnie uzyskano dostęp do zewnętrznej usługi udostępniania plików, używanej przez Bank Rezerw Nowej Zelandii do udostępniania i przechowywania poufnych informacji - przekazał bank z siedzibą w Wellington. Prezes banku Adrian Orr oświadczył, że włamanie do systemu zostało powstrzymane. Zapewnił, że podstawowe funkcje banku "pozostają solidne i sprawne".

- Ściśle współpracujemy z krajowymi i międzynarodowymi ekspertami ds. cyberbezpieczeństwa, a także z innymi właściwymi władzami w ramach naszego dochodzenia i odpowiedzi na ten złośliwy atak

 - zakomunikował Orr. "Wciąż trwa określanie charakteru i zakresu informacji, do których potencjalnie uzyskano dostęp, ale mogą one obejmować niektóre wrażliwe informacje handlowe i osobiste" - dodał.

System został zabezpieczony i wyłączony do czasu zakończenia przez bank wstępnych dochodzeń. Bank centralny Nowej Zelandii odmówił odpowiedzi na przesłane e-mailem pytania agencji AP dotyczące dalszych szczegółów. Nie jest jasne, kiedy doszło do naruszenia ani czy były jakieś wskazówki, kto jest za nie odpowiedzialny i w jakim kraju znajduje się usługa udostępniania plików.

W zeszłym roku celem cyberataku było kilka dużych organizacji w Nowej Zelandii, w tym nowozelandzka giełda.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

#bank #hakerzy

mk
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo