Polacy znokautowali konkurencję już w pierwszej serii konkursu w niemieckim Titisee-Neustadt. W czołowej piątce było... czterech Biało-czerwonych.

Gdyby nie Granerud, to wyglądałoby to jak mistrzostwa Polski

- oceniał zachwycony Adam Małysz występ podopiecznych Michala Dolezala przed kamerą TVP.

Na półmetku zawodów prowadził Dawid Kubacki przed Kamilem Stochem. Trzeci był lider Pucharu Świata Halvor Egner Granerud. Tuż za Norwegiem plasowali się Piotr Żyła i Andrzej Stękała, a gdyby było mało, to dziesiątkę zamykał Jakub Wolny.

Polscy skoczkowie znów odlatują rywalom

Druga seria, podobnie jak pierwsza, rozpoczęła się z piątej belki startowej i rozpoczęła się od mocnego uderzenia. Johann Andre Forfang złapał noszenie i doleciał do 144 metra. Cztery metry krócej od rekordu Hochfirstschanze Domena Prevca. Nie miał szans na powtórzenie takiego rezultatu Paweł Wąsek - 121,5 m - prawie o dziesięć bliżej niż w pierwszej próbie.

Stefan Horngacher tylko bezradnie rozkładał ręce po skoku Karla Geigera. Niemiec nie wyciągnął szczęśliwego losu na wietrznej loterii i szybował, podobnie jak Polak, zaledwie 121,5 m, co oznaczało, że nie utrzyma nawet dwudziestego miejsca w konkursie.

Zawody rozgrywały się w szybkim tempie i nadszedł czas na czołową dziesiątkę, a na prowadzeniu był Marius Lindvik. Norweg, który ostatnio zmagał się z problemami z uzębieniem doleciał na odległość 135,5 m. Jakub Wolny zrobił co mógł i Dolezal z uznaniem obserwował skok zakończony na 133 metrze. Antti Aalto, który ruszył po Polaku miał zmierzone tylko 119,5 m.

Wicelider Pucharu Świata Markus Eisenbichler doleciał do zielonej linii 139,5 m i był na prowadzeniu, a na górze pozostała tylko najlepsza piątka. Na belce usiadł Andrzej Stękała, ładnie wyszedł z progu, nienagannie ułożył się na nartach, ale zabrakło trochę odległości. 134 metry i był za Niemcem. Walczył o dystans Piotr Żyła pięknie i doleciał na 139,5 m. Polak liderem! Pozostała trójka.

Kamil Stoch znów najlepszy

Ruszył Halvor Egner Granerud. Piękny lot Norwega, 138,5 m, wysokie oceny i zmienił Piotrka na prowadzeniu. Ale na Kamila Stocha to nie wystarczyło. Jeszcze dalej, jeszcze piękniej. 144 metry! Jeden z sędziów dał "20" i Polak znów prowadzi! Został Dawid Kubacki, ale tym razem gorsza próba naszego mistrza świata - 128 metrów i siódme miejsce. Wygrana Stocha i podium Żyły. Andrzej Stękała ostatecznie na piątym miejscu. Jakub Wolny 11, Paweł Wąsek 28.

Dominacja polskich skoczków trwa