Jak już informowaliśmy na naszych łamach Prokuratura Rejonowa w Gdyni skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Aleksandrowi K., synowi słynnego polskiego biznesmena Ryszarda Krauzego.

Prokurator zarzucił Aleksandrowi K. popełnienie trzech przestępstw: kierowania gróźb karalnych wobec pracownika TVP, stosowania przemocy w celu zmuszania członków ekipy TVP do opuszczenia terenu przed posesją Ryszarda K. poprzez spowodowanie lekkiego uszczerbku na zdrowiu jednego z pokrzywdzonych i naruszenie nietykalności cielesnej drugiego pokrzywdzonego.

O to, czy polskie sądownictwo będzie w stanie wymierzyć synowi wpływowego biznesmena adekwatną do popełnionego czynu karę, spytaliśmy polityków różnych ugrupowań.

- Trudno jest w tej chwili cokolwiek powiedzieć nim ruszy sprawa. Zarzuty przed sądem są poważne i bezsporne, doszło do pobicia dziennikarza, który wykonywał swoje obowiązki. Z tytuły tego, że ktoś jest synem znanego biznesmena żadna ochrona nie przysługuje. Wszystkie okoliczności chuligańskiego czynu wręcz bandyckiego rozpatrzy sąd. Liczę na to, że będzie sprawiedliwy wyrok, zapewne sąd weźmie także pod uwagę dotychczasowe zachowanie

– powiedział nam Marek Ast z PiS.

Z kolei Andrzej Szejna z Lewicy „nie ma wątpliwości, że prokuratura będzie w tym temacie sroga”.

- W kraju, w którym prokuratorem generalnym jest Zbigniew Ziobro nie ma wątpliwości, że prokuratura będzie w tym temacie sroga, bezwzględna oraz sprawiedliwości stanie się za dość. Nie sądzę, żeby tu ktoś miał jakiekolwiek przywileje. W każdej sprawie która ma charakter polityczny sądy w Polsce są bardzo sprawiedliwe. Nie ma miejsca na wątpliwości. Prokuratura będzie ostra, a sądy będą sprawiedliwe

– przekonuje poseł Szejna.

W podobnym tonie wypowiada się też senator z Polskiego Stronnictwa Ludowego Jan Filip Libicki.

- Nie znam szczegółów tej sprawy, natomiast cieszę się, że mimo usilnych starań Prawa i Sprawiedliwości sądy w Polsce wciąż są niezawisłe i niezależne. Wierzę, że także w tym przypadku zapadnie sprawiedliwy wyrok

- powiedział nam senator Libicki.

Próbowaliśmy skontaktować się także z przedstawicielami Koalicji Obywatelskiej z woj. pomorskiego jednak nasze telefony pozostały bez odpowiedzi.