Zawsze odbieramy rzeczywistość poprzez pryzmat wcześniejszych doświadczeń oraz emocji jakie temu towarzyszyły. 

Dostrzegamy własne przekonania i nastawienia, stworzone niegdyś wyobrażenia, oparte na przeżywanych uczuciach, wspomnieniach, doznaniach, kojarzeniach i fantazjach. Do tego dochodzą wyuczone reakcje, które kierują naszymi zachowaniami fizycznymi i emocjonalnymi. Nasza psychika kształtuje się pod wpływem tego, na czym się koncentrujemy.  

Nie mamy wpływu ani kontroli nad wszystkim emocjami, których doświadczamy. Jednak to, na co mamy wpływ, to nasz stosunek do przeżyć - gotowość i otwartość na doświadczanie tych uczuć, umiejętność bezpiecznego wyrażania trudnych, bolesnych emocji. 

Myślenie pesymistyczne może powodować przewlekły stres, który nadmiernie aktywuje części mózgu odpowiedzialne za naszą emocjonalność i negatywnie wpływa na struktury mózgu związane z funkcjami poznawczymi (hipokamp), szczególnie z pamięcią i przetwarzaniem informacji emocjonalnych. Jeśli zatem skupiamy się na dobrych zdarzeniach, uczuciach i okolicznościach jakie nam się przytrafiają – nasz mózg „programuje się“ na siłę, motywację, pozytywne usposobienie i poczucie własnej wartości. Z kolei gdy nieustannie się zamartwiamy, poddajemy samokrytyce, czy myślimy o wyrządzonej nam krzywdzie – mózg staje się bardziej podatny na lęk i stany depresyjne. Mózg zaczyna znacznie intensywniej reagować na sytuacje nieprzyjemne niż przyjemne. Nastawiając się negatywnie do rzeczywistości, obojętne zdarzenia przeżywamy jako traumatyczne i złe. Taka postawa porusza naszą emocjonalność i uruchamia kaskadę produkcji substancji biochemicznych, które negatywnie działają na nasz organizm.

Nasze myśli, emocje i podejmowane decyzje budują nasz specyficzny układ nerwowy (szczególnie tzw. szlaki neuronalne).

Stres i trudne, bolesne emocje mogą zakłócać działanie układu odpornościowego - zwiększać ryzyko choroby. Przewlekły stres zwiększa podatność na choroby, które w normalnych okolicznościach zostałyby zwalczone przez układ odpornościowy.

Reakcja stresowa i wpływ kortyzolu na funkcjonowanie organizmu już od kilkudziesięciu lat stanowi przedmiot badań zarówno środowisk psychologicznych, jak i biologicznych.

Powstaniu każdej emocji towarzyszy wydzielenie odpowiedniej „mieszanki“ substancji biochemicznych, a określony skład chemiczny krwi wiąże się z charakterystyczną dla danego stanu reakcją organizmu.

Przy długotrwałym odczuwaniu zmęczenia psychicznego i stresu, znacznie obniżają się nasze zdolności odpornościowe, a organizm staje się bardziej podatny nie tylko na drobne infekcje, ale również ciężkie choroby chroniczne.
Komórki nerwowe i immunologiczne działają wspólnie na bardzo wielu płaszczyznach. Przede wszystkim pośredniczą w komunikowaniu się z wewnętrznym i zewnętrznym środowiskiem organizmu. Oba układy biorą również udział w rozpoznawaniu niebezpiecznych dla ustroju czynników, a ich interakcje opierają się na wzajemnym sprawowaniu funkcji kontrolnych w organizmie. 

Sposób funkcjonowania układu odpornościowego może bez wątpienia ulegać zmianom pod wpływem sytuacji stresowych i napięć emocjonalnych. Udokumentowano, że utajone wirusy z rodzaju wirusów opryszczki uaktywniają się w okresach fizycznego i psychologicznego stresu.