Szef szwedzkiego Urzędu ds. Porządku Publicznego i Sytuacji Kryzysowych (MSB) Dan Eliasson, który spędził święta na Wyspach Kanaryjskich, ogłosił w środę, że rezygnuje ze stanowiska. W Szwecji MSB koordynuje walkę z Covid-19.

Ujawnienie przez gazetę "Expressen" wyjazdu Eliassona, a także jego tłumaczenie, że była to podróż "konieczna", aby spotkać się z mieszkającą tam córką, wywołało w Szwecji falę krytyki.

Od połowy grudnia rząd apeluje o rezygnację z zagranicznych wizyt, a o nieobecności szefa ważnej w walce z epidemią instytucji nie wiedział nawet minister spraw wewnętrznych Mikael Damberg. Wezwał on swojego podwładnego na rozmowę, Eliasson sam jednak zrezygnował ze stanowiska.

Pensja zostanie

Według agencji TT Eliasson zostanie przeniesiony na inne stanowisko w ramach kancelarii rządu i zachowa swoją pensję.

Wyjazd Eliassona został ostro skrytykowany.

"To niezwykłe, że szef głównego urzędu walczącego z kryzysem decyduje się na spędzenie świąt na Wyspach Kanaryjskich. Zwłaszcza, gdy sytuacja jest poważna, a służba zdrowia jest pod presją"

- stwierdził komentator telewizji publicznej SVT.

Media ujawniły poprzednio, że mimo własnych apeli centra handlowe w okresie świąt odwiedzili premier Szwecji Stefan Loefven oraz minister sprawiedliwości Morgan Johansson. Obaj jednak wykazali skruchę.

Eliasson był w latach 2015-2018 mocno krytykowanym szefem szwedzkiej policji za brak zdecydowanych kroków w walce z przestępczością.