Pierwsza seria na Bergisel była fenomenalna w wykonaniu polskich skoczków. Kamil Stoch prowadził w konkursie, a w czołowej siódemce było aż czterech Biało-czerwonych. Dodatkowo najpoważniejsi konkurenci naszych zawodników do zdobycia Złotego Orła zawiedli. Słabe próby mieli zarówno Niemiec Karl Geiger, jak również Norweg Halvor Egner Granerud.

Polska potęga w skokach narciarskich

Geiger chciał sobie powetować straty z pierwszej serii i druga próba Niemca mogła zaimponować - 128,5 metra. Jednak żeby wygrać Turniej Czterech Skoczni trzeba ośmiu perfekcyjnych skoków. Granerud lądował wprawdzie metr bliżej, ale wyszedł na prowadzenie... Tyle, że na górze pozostawało dwudziestu ośmiu rywali, a Norwega szybko wyprzedził jego rodak Daniel Andre Tande.

Aleksander Zniszczoł na Bergisel czuje się bardo dobrze, co potwierdził w drugiej serii osiągając 126,5 m. Wiatr nie komplikował zawodnikom życia, a konkurs rozgrywany był w szybkim tempie. Kibice Biało-czerwonych oczekiwali już na najlepszą dziesiątkę zdominowaną przez podopiecznych trenera Michala Dolezala.

Rewelacja tego sezonu Andrzej Stękała dynamicznie wybił się z progu, ale zabrakło mu odległości - tylko 120 metrów. Ładnie skoczył Piotr Żyła - 124,5 m, mimo niekorzystnych warunków lądował poza zieloną linią i był liderem. Ręce w geście triumfu wzniósł w górę Dawid Kubacki. 127 metrów naszego mistrza świata i wyprzedził Piotra.

Do końca pozostało tylko czterech skoczków. Michael Hayboeck lądował na 123 m i nie wyprzedził Polaków. Jeszcze trzech. Ryoyu Kobayashi potężnie odbił się do lotu, ale nie był w stanie osiągnąć zielonej linii. Kubacki był już pewny miejsca na podium! Krótka była także próba Anze Laniska. Słoweniec cieszył się z wyniku 123,5 m i o zaledwie 1,3 pkt wyprzedził Polaka. Na Kamila Stocha nie było jednak mocnych.

Kamil Stoch liderem Turnieju Czterech Skoczni

Rewelacyjna próba trzykrotnego mistrza świata i nokaut konkurencji. 130 metrów Stocha i zwycięstwo z olbrzymią przewagą. Kubacki trzeci na podium. Kamil został nowym liderem Turnieju Czterech Skoczni.

Czwarty ostatecznie był Piotr Żyła, 18. Stękała, 19. Zniszczoł.