Celebryci zaszczepieni w grupie "zero+". Czarnecki: "To jest po prostu świństwo"

- Jeżeli ktoś wykorzystuje swoją sytuację, że jest osobą publiczną do tego, żeby załatwić sobie tę szczepionkę szybciej od innych rodaków, którym się bardziej należy ze względem zdrowotnych, to jest to po prostu świństwo - powiedział europoseł Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Czarnecki w rozmowie z redaktorem Tomaszem Sakiewiczem w programie Telewizji Republika "Polityczna kawa". Gościem programu był także senator PSL-u Jan Filip Libicki.

Telewizja Republika

W minioną niedzielę rozpoczęły się w Polsce szczepienia przeciw COVID-19. W pierwszej kolejności szczepieni są pracownicy sektora ochrony zdrowia. Około 18 osób spoza środowiska medycznego otrzymało szczepionkę na CODID-19 poza kolejnością. W grupie tej znalazł się m.in. były premier i europoseł SLD Leszek Miller, aktorzy: Krystyna Janda, Maria Seweryn, Wiktor Zborowski, satyryk i reżyser Krzysztof Materna oraz dyrektor programowy TVN Edward Miszczak. Szczepienia przeprowadził Warszawski Uniwersytet Medyczny.

Ryszard Czarnecki poinformował, że nie szczepił się i nawet nie próbował tego robić "z prostego powodu". - Uważam, że politycy nie powinni wykorzystać swoich znajomości, które mają, aby łokciami przepychać się na szpic tej kolejki. To byłoby absolutnie niedopuszczalne. W moim przekonaniu to jest kwestia pewnych zasad - ocenił.

Do sprawy w rozmowie z redaktorem Tomaszem Sakiewiczem odniósł się Jan Filip Libicki. - Ja uznaję kunszt artystyczny Krystyny Jandy, bo to jednak jest tak, że to Krystyna Janda została twarzą całej tej sytuacji. Co do tego całego incydentu, to ja mogę wskazać różne wypowiedzi publiczne Krystyny Jandy, które mnie bardziej bulwersują niż sam fakt. Uważam, że cały ten szum jest nieproporcjonalny do tego, co się wydarzyło - stwierdził.

- Jeśli ja mógłbym powiedzieć, gdzie uważam, że ci państwo popełnili błąd, to popełnili błąd nie decydując się na to, żeby zrobić to publicznie. Chcę powiedzieć bardzo jasno - dla mnie fakt zaszczepienia się tych państwa, nie różni się wiele od faktu szczepień przed kamerami panów marszałków Karczewskiego i Grodzkiego, pana ministra Kraski i pana Kosiniaka-Kamysza. Można powiedzieć wszyscy czterej są lekarzami, ale na co dzień nie walczą bezpośrednio z pandemią. Pan marszałek Karczewski jakiś czas walczył, czy walczy teraz nie wiem, ale pozostałe osoby wystąpiły w tym szczepieniu nie jako lekarze, chodź są lekarze, tylko jako celebryci i wszyscy bili z tego powodu brawo 

- powiedział senator PSL. 

Europoseł Prawa i Sprawiedliwości ocenił, że bardzo źle się stało, że niektórzy artyści, osoby publiczne pokazały, "że w Polsce  są równi i równiejsi, że jest jakaś grupa zero+". - Wykorzystano swoje kontakty, żeby pokazać, że jest się lepszym od innym. Dziwię się panu Millerowi, że z tego skorzystał - stwierdził. 

- Jeżeli ktoś wykorzystuje swoją sytuację, że jest osobą publiczną do tego, żeby załatwić sobie tę szczepionkę szybciej od innych rodaków, którym się bardziej należy ze względem zdrowotnych, to jest to po prostu świństwo

- ocenił Ryszard Czarnecki. 

- Myślę, że akcja Prawa i Sprawiedliwości, które wyciąga konsekwencje wobec naszych działaczy, którzy wykorzystując swoje możliwości, zaszczepili się przed innymi jest dobrym przykładem. Jarosław Kaczyński jest twardym zawodnikiem, który jest surowym głównie dla swoich

- dodał. 

 

Źródło: Niezalezna.pl

#Jan Filip Libicki #Ryszard Czarnecki #Tomasz Sakiewicz #Polityczna Kawa

as
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo