Komentarze na temat szczepień osób, które nie są pracownikami ochrony zdrowia, wywołała m.in. informacja o zaszczepieniu się byłego premiera, europosła SLD Leszka Millera. O zaszczepieniu przeciw COVID-19 poinformowała też aktorka Krystyna Janda.

Nie trzeba było długo czekać, by „nieplanowane” szczepienia uznać za „brak koordynacji” całej akcji przez rządzących. Politycy opozycji zdają się nie zauważać wytycznych Narodowego Programu Szczepień.

„Jako Platforma Obywatelska oczekujemy od premiera jasnych i jednoznacznych procedur dotyczących kolejności szczepień i maksymalnego wykorzystania potencjału państwa w tym zakresie”

- pisze Budka na Twitterze i dodaje: „nie może być miejsca na jakiekolwiek działania poza kolejnością, zwłaszcza dla polityków czy celebrytów”.

Liderowi PO odpowiedział szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk.

„Panie Przewodniczący Budka, a co tu jest niejasnego? „wykorzystując dawki, które mogłyby się zmarnować, bo wcześniej zgłoszone osoby nie mogły się stawić”

- pisze szef KPRM.

„Nie róbmy polityki wokół programu szczepień - wspólnie dbajmy o przyzwoitość i popularyzację szczepień! #szczepimysie” - konkluduje Dworczyk.

Budce odpowiedział też rzecznik rządu. "Zasady są jasne i klarowne! Warto żeby Pan do nich zajrzał. Trzeba ich przestrzegać, a nie lawirować, że rzekomo jest coś niejasne!" - pisze Müller.

Narodowy Program Szczepień

„Proces produkcji oraz dystrybucji szczepionek będzie stopniowy, dlatego szczepienie społeczeństwa będzie również przebiegać etapowo. Do ustalenia grup priorytetowych, które mają zostać zaszczepione w każdym z etapów, przeprowadzono ocenę w oparciu o: ryzyko narażenia na zakażenie, ryzyko poważnego zachorowania i śmierci, ryzyko społeczno- ekonomiczne i ryzyko transmisji” - czytamy w VI rozdziale opracowania. Etapy szczepień podzielono na cztery grupy.

Wszelkie wytyczne dostępne są TUTAJ.