Słoń miał mieć wysokość pięciu pięter, a z jego trąby wytryskałaby fontanna. W środku zaprojektowane były liczne pokoje o ciekawym wyposażeniu. I tak np. w jadalni miały rosnąć drzewa-kolumny, głazy pełniłyby rolę mebli, a całe pomieszczenie opływałby strumień, który miał za zadanie odświeżać powietrze. Salę balową będącą jednocześnie salą tronową, miały wypełniać ruchome światła, które poruszałyby się jak gwiazdy i planety, Chamoust narysował dla niej liczne groteskowe rzeźby i freski o tematyce Przeszłości i Przyszłości. W uszach słoniach architekt zaproponował wmontowanie specjalnych głośników, które przekazywałyby muzykę z sali balowej do ogrodów. Swoje dzieło nazwał „Wspaniała altana ku chwale króla”. Niestety Słoń Tryumfalny nie znalazł uznania i ostatecznie w przyszłości na jego miejscu stanął zwykły Łuk.

Jednak do pomysłu Chamousta powrócił jeszcze cesarz Napoleon, który wymyślił Słonia Bastylii mającego stanąć na placu przy zburzonym podczas rewolucji więzieniu. Słoń z brązu miał mieć 24 metry długości, klatkę schodową w jednej z nóg, prowadzącą do platformy obserwacyjnej umieszczonej na jego grzbiecie.

Dekret cesarski z 24 lutego 1811 roku stanowił, że kolosalny słoń zostanie odlany z armat zdobytych w bitwie pod Frydlandem. Najpierw zbudowano model w skali 1:1, którego konstrukcja składała się z drewnianego szkieletu pokrytego gipsem. Klęska Napoleona pod Waterloo wstrzymała dalsze prace, jednak Paryżanom tak bardzo podobał się ów projekt, że jeszcze dziesięć lat później rada miejska zastanawiała się czy jednak nie odlać słonia z brązu. Tymczasem model gipsowy służył za dom tysięcy szczurów, które dzień za dniem powodowały powolną dewastację i „agonię” słonia. Słoń Bastylii unieśmiertelniony został w „Nędznikach” Victora Hugo – był schronieniem i domem dla jednego z bohaterów powieści Gavroche’a.