Ostatniego dnia roku 2020, starosta opatowski opublikował na Facebooku wpis, w którym poinformował o zaszczepieniu się przeciw Covid-19. Preparat miał przyjąć „wraz z członkiem zarządu Andrzejem Gajkiem”.

„Czujemy się wyśmienicie, a najważniejsze, że zabezpieczamy naszych najbliższych. Za 3 tygodnie kolejna dawka. Zachęcamy do takich samych decyzji”

- pisał starosta. Post szybko usunął, lecz w sieci już w sylwestrową noc pojawiły się zrzuty ekranu. O sprawie informował również lokalny portal informacyjny.

Dziś przewodniczący Komitetu Wykonawczego PiS poinformował, że starosta opatowski został usunięty ze struktur Prawa i Sprawiedliwości.

„Zasady obowiązują wszystkich”

- pisze Sobolewski.

Wcześniej do sprawy odniósł się europoseł PiS Joachim Brudziński. NIe szczędząc mocnych słów, jednoznacznie skrytykował postawę starosty.

"Żeby była sprawa jasna,jeżeli ktoś z obozu obecnej władzy w sposób nieetyczny,wykorzystując swoją pozycję czy stanowisko,z naruszeniem procedur i kolejki zaszcepił się przed personelem medycznym czy osobami z grupy szczególnego ryzyka,powinien wylecie ze stanowiska na zbity pysk"

(pis. oryg.) - pisał na Twitterze.


W Polsce w pierwszej kolejności szczepienia przysługują osobom najbardziej narażonym na zakażenie koronawirusem z racji swoich zawodowych obowiązków. Są wśród nich:

  • pracownicy szpitali węzłowych,

  • pracownicy pozostałych podmiotów wykonujących działalność leczniczą, w tym stacji sanitarno-epidemiologicznych,
  • pracownicy Domów Pomocy Społecznej i pracownicy Miejskich Ośrodków Pomocy Społecznej,
  • pracownicy aptek, punktów aptecznych, punktów zaopatrzenia w wyroby medyczne, hurtowni farmaceutycznych, w tym firm transportujących leki,
  • pracownicy uczelni medycznych i studenci kierunków medycznych.