„Kuźniar ze swoim Walmartem przy niej wymięka”. Jachira poszła do jadłodzielni. W sieci wrze

„Nie nam oceniać, czy posłance wypada wybierać pomidorki”, „Nie każdy by wpadł na to, że w lodówce dla biednych, poseł na Sejm RP może sobie wymienić popsute żarcie na świeże” – to niektóre z komentarzy do filmu zamieszczonego w sieci przez Klaudię Jachirę. Poseł Koalicji Obywatelskiej zamiast wyrzucać jedzenie na śmietnik włożyła je do lodówki społecznej. I wzięła coś dla siebie. W sieci rozpętała się burza.

Klaudia Jachira
Niezalezna.pl

Jadłodzielnia to punkt służący do nieodpłatnej wymiany żywności pomiędzy użytkownikami w ramach foodsharingu.

Poseł Koalicji Obywatelskiej pojechała rowerem do jadłodzielni. Jak mówi na nagraniu, ludzie korzystają z takich lodówek społecznych, gdy np. mają za dużo jedzenia, lub coś im się znudziło. Jachira przyniosła ogórki, kapustę z grzybami, kutię czy śledzie, natomiast wyjęła dla siebie parę pomidorów, jabłko i marchewki.

Pomidory nie są pierwszego rzutu, ale można z nich zrobić przecier

– tłumaczyła.

W sieci pojawiły się głosy, że poseł RP wspiera ubogich, ale też wyjada jedzenie potrzebującym. Niektórzy zwracali uwagę, na wysokość poselskiego uposażenia i nietaktowność w zachowaniu polityka.

„Od dawna wiadomo, że Klaudia Jachira nie jest obdarzona zbyt intensywnym intelektem, ale sprytu jej nie brakuje. Nie każdy by wpadł na to, że w lodówce dla biednych, poseł na Sejm RP może sobie wymienić popsute żarcie na świeże. Kuźniar ze swoim Walmartem przy niej wymięka”

– pisze jeden z użytkowników Twittera.

Chodzi o kontrowersje wokół zachowania ówczesnego prezentera TVN Jarosława Kuźniara, którzy podróżując z rodziną po USA, żeby było taniej - kupował wszystko w amerykańskim supermarkecie dla najuboższych, a po wycieczce... zwracał wszystkie towary, twierdząc, że mu nie pasowały. 

Klaudia, Ty jakaś nie ogarnięta jesteś??? Takie lodówki są dla ludzi biednych. Ty łykasz z moich/naszych podatków tysiące złotych. Ty tam powinnaś przynieść a nie brać?? Czy też wymieniać?? Jarzysz już o co biega, czy nie??? Dramat kobieta

– zaznacza inny twitterowicz.

Administratorzy profilu „Miasto Ursynów” zaznaczają, że jadłodzielnia to „przestrzeń, w której każdy może się podzielić jedzeniem z każdym”, i zastanawiają się, czy to wypada posłance pobierać z takeij lodówki pomidorki i marchewki. „To już nie nam oceniać” – czytamy.

 

 

Źródło: niezalezna.pl

#Klaudia Jachira #jadłodzielnia #jedzenie #poseł

Michał Gradus
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo