Początkowo publikacja raportu była zaplanowana na 1 września 2020 r., jednak eksperci opracowujący dokument i tłumaczący go na j. angielski i j. niemiecki postanowili pochylić się dłużej nad niektórymi jego składowymi. Nasza redakcja zwróciła się do posła Arkadiusza Mularczyka, który nadzorował działania parlamentarnego zespołu ds. reparacji wojennych, z zapytaniem kiedy opinia pozna pełna i ostateczną wersję raportu.

- Pracę nad raportem nadal trwają. Przygotowywany jest jeszcze jeden rozdział dotyczący holocaustu Polaków, czyli opisu tych wszystkich miejsc, w których Polacy byli masowo mordowani przez Niemców podczas drugiej wojny światowej. (…) W mojej ocenie, po zakończeniu tego rozdziału raport jest gotowy do publikacji. Oczywiście od decyzji o charakterze politycznym będzie zależał czas, moment i miejsce publikacji

– wyjaśnia nam poseł Arkadiusz Mularczyk, który nadzorował prace parlamentarnego zespołu do spraw reparacji wojennych.

Poseł Mularczyk zdradził nam te co szczególnie go poruszyło i zszokowało podczas prac nad raportem.

- Przede wszystkim to, że społeczeństwo polskie, państwo polskie, polskie elity tak łatwo przeszły do porządku dziennego nad kwestią rekompensat i odszkodowań zarówno tych państwowych, jak i indywidualnych, dlatego że miliony polskich obywateli zostało poszkodowanych w wyniku drugiej wojny światowej. (…) Skala tych zbrodni była niewyobrażalna. Konsekwencje są odczuwalne do dzisiaj

– podkreśla polityk.

W dalszej części rozmowy Mularczyk podkreśla też, że „moment, w którym doprowadzimy do konkretnych, poważnych rozmów będzie momentem, w którym Niemcy będą musieli zdać sobie sprawę, że Polskę muszą traktować poważnie”.

Posła Solidarnej Polski spytaliśmy też, czy osoby prywatne także będą mogły występować o reparacje za krzywdy wyrządzone im lub im rodzinom prze niemieckich okupantów.

- Dzisiaj poszkodowani obywatele w wyniku drugiej wojny światowej, bo tacy jeszcze żyją, nie mają żadnej drogi prawnej ani w Polsce ani w Niemczech do dochodzenia roszczeń odszkodowawczych

- wyjaśnia.

Jednocześnie dodaje, że w tej sprawie podjęte zostały już pewne kroki.

Więcej szczegółów w materiale wideo: