Dorota Kania UJAWNIA: Stonoga walczył o azyl w Norwegii. Dlaczego go nie dostał?

W dzisiejszym odcinku programu programu „Koniec systemu” redaktor Dorota Kania przybliżyła kulisy ucieczki Zbigniewa Stonogi i jego nieudanej próby ubiegania się o azyl w Norwegii. W drugiej części programu na temat procedury ekstradycyjnej i działaniach tzw. łowców cieni opowiedział Jacek Wrona, emerytowany komisarz CBŚ.

Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

Z informacji zamieszczonej na profilu Stonogi w mediach społecznościowych wynika, że wysłał on informację do Królestwa Norwegii z wnioskiem o azyl. W swoim tekście na łamach tygodnika „Gazeta Polska”, Dorota Kania ujawniła, że informacja ta zawiera szereg łatwych do sprawdzenia kłamstw, między innymi dotyczących jego pobytów w więzieniu i zarzutów, z których został oczyszczony.

W rzeczywistości Stonoga miał na koncie prawomocne wyroki i zarzuty dotyczące uczestnictwa w grupie przestępczej, kierowania gróźb karalnych, fałszowania dokumentów, uczestnictwa w rozboju, oszustwa, kradzieży z włamaniem, niszczenia cudzych rzeczy, przywłaszczenia, sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy pożarowej, stalkingu, znieważania. W sumie w latach 2000–2020 zapadło 28 wyroków skazujących Zbigniewa Stonogę, w tym także na kary więzienia.

To jeszcze nie wszystko:

„Z Krajowego Rejestru Karnego wynika, że Zbigniew S. swój pierwszy pobyt w zakładzie karnym rozpoczął 20 lat temu w związku z wyrokiem czterech lat pozbawienia wolności orzeczonym za oszustwa. Sądy orzekały również wobec Zbigniewa S. kary bezwzględnego pozbawienia wolności: w 2003 roku – 5 miesięcy w związku z popełnieniem przestępstwa przywłaszczenia, w 2013 roku – 6 miesięcy w związku z fałszowaniem dokumentów, w 2014 roku – 1 roku w związku z oszustwami. Zbigniew S. był także wielokrotnie skazany na kary ograniczenia wolności i grzywny, m.in. za oszustwa, składanie fałszywych zeznań, znieważanie osób i stosowanie przemocy lub gróźb bezprawnych w celu zmuszenia funkcjonariusza do odstąpienia od czynności służbowych”.
- pisała na łamach „Gazety Polskiej” Dorota Kania.

Dziennikarka przypomina także, że Stonoga utrzymuje również kontakty z grupami przestępczymi, za co miał także postawione zarzuty. 

„Był związany z takimi grupami m.in. z okolic Warszawy. Aktualnie jego przestępczym „partnerem” jest Piotr Kapuściński, były świadek koronny ps. Broda vel Gerald – gangster, który zarabiał na życie oszukując ludzi – jego ofiarami padło około 300 kobiet. Został za to skazany na 15 lat więzienia, ale kara została obniżona do 10 lat. „Broda” podawał się za dyplomatę, pracownika służb specjalnych, księdza, twórcę Kościoła Wyznawców Dnia Siódmego. Po ucieczce z więzienia wyjechał na Ukrainę – jest poszukiwany międzynarodowym listem gończym”.
- czytamy. 

O tym, jak wygląda procedura ekstradycyjna w rozmowie z Dorotą Kanią opowiedział komisarz Jacek Wrona.

Muszą zostać dopełnione formalności potem będzie zorganizowana ekstradycja i przewiezienie konwojem pana Zbigniewa do Polski. Dalej będzie prowadzone postępowanie karne w Polsce.
- tłumaczył.

Pytany o to, dlaczego Zbigniewowi Stonodze odmówiono azylu w Norwegii, Wrona stwierdził, że najprawdopodobniej wpłynął na to „wymiar zarzutów”.

Dlaczego tak się stało? Widocznie ktoś w tej Norwegii przeczytał akta i uznał, że lepiej się go pozbyć z Norwegii, ta ilość materiału i wymiar zarzutów przekonały nawet tamten wymiar sprawiedliwości. Jeśli Stonoga postanowi się ukrywać, nie powinno być trudne znalezienie go. 
- mówił Jacek Wrona.


 

 

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika, Gazeta Polska

#Dorota Kania #koniec systemu #Gazeta Polska #Zbigniew Stonoga #ekstradycja #azyl #Norwegia

Piotr Łukawski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo