Walka z koronawirusem ponad podziałami. Parlamentarzyści-lekarze deklarują gotowość do szczepień

Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL), byli ministrowie zdrowia: Bartosz Arłukowicz (KO) i Wojciech Maksymowicz (PiS) oraz szef sejmowej komisji zdrowia Tomasz Latos (PiS) - to lekarze, którzy zamierzają w niedługim czasie zaszczepić się na koronawirusa. Wszyscy będą też zachęcać do szczepień innych Polaków.

pixnio

W niedzielę w całej Polsce ruszyła ogólnopolska akcja szczepień na SARS-CoV-2. W pierwszej kolejności zabiegowi poddawany jest personel medyczny, zwłaszcza ten, który pracuje bezpośrednio z chorymi na COVID-19. Szczepienia obejmują jednak też innych czynnych lekarzy. We wtorek wzajemnie zaszczepią się: marszałek Senatu Tomasz Grodzki (KO) i b. marszałek izby Stanisław Karczewski (PiS). W poniedziałek szczepionkę przyjęła senator KO, prof. Alicja Chybicka.

W ślady kolegów senatorów zamierzają iść też inni politycy - lekarze. Były wiceminister nauki prof. Wojciech Maksymowicz, który na początku listopada podał się do dymisji, by wrócić do zawodu lekarza i pracować na oddziale covidowym przyznał, że przez święta był na izolacji po kontakcie z osobą zakażoną. Zapewnił, że po powrocie do pracy zaszczepi się na koronawirusa.

- Jako najstarszy pracownik zatrudniony na oddziale covidowym prawdopodobnie nie będę musiał specjalnie czekać i się zaszczepię

- zadeklarował poseł PiS.

"Szczepienia niezbędne"

Jak podkreślił, szczepienia są "absolutną niezbędnością", jeżeli mamy stawić czoło wirusowi jako "całe społeczeństwo, nie tylko Polski ale świata". - To jedyne wyjście w tej chwili. Jak najszybciej, jak największą liczbę osób - dodał Maksymowicz, który w latach 1997-1999 kierował resortem zdrowia.

O tym, że warto i trzeba się szczepić przekonany jest szef sejmowej komisji zdrowia Tomasz Latos. poseł Prawa i Sprawiedliwości.  - Jako szef komisji zdrowia gorąco zachęcam do tego - zaznaczył. 

Zapewnił jednocześnie, że sam również przyjmie szczepionkę na koronawirusa.

- Jestem cały czas aktywnym lekarzem, zarejestrowałem się i jestem w kontakcie z koordynatorką szczepień w szpitalu. Proponowano mi już nawet termin, ale uznałem, że w pierwszej kolejności powinny się zaszczepić te osoby, które stoją przy łóżku pacjenta

 - zaznaczył Latos. Jak wskazał sam zajmuje się opisywaniem badań.

- Chcę się zaszczepić możliwie jak najszybciej natomiast uważam, że to nie musi być pierwszy czy drugi dzień szczepień ze względu na to, że są osoby, które pilniej powinny się zaszczepić niż ja, mimo że mam choroby towarzyszące i jestem w grupie podwyższonego ryzyka. W pierwszej kolejności niech się zaszczepią moje koleżanki i koledzy ze szpitala

- powiedział Latos.

O udział w szczepieniach wielokrotnie w ostatnim czasie apelował też inny poseł PiS, b. wiceminister zdrowia Bolesław Piecha.

- Chciałbym zaapelować żeby wszyscy, którzy mogą, przyjęli tę szczepionkę. Miejmy świadomość, że nasza odpowiedzialność i za siebie i za innych to podjęcie świadomej decyzji o szczepieniu

- mówił w poniedziałek dziennikarzom w Sejmie.

Politycy czekają na swoją kolej

Sam - jak przyznał - czeka na 15 stycznia, kiedy rozpocznie się rejestracja chętnych. - Nie jestem praktykującym lekarzem więc trudno byłoby mi zająć miejsce kogoś, kto powinien być zaszczepiony w pierwszej kolejności- zaznaczył Piecha, pytany dlaczego nie zgłosił się na szczepienie w etapie "0", czyli etapie szczepienia medyków.

Szczepić zamierzają się także politycy Koalicji Obywatelskiej, m.in. były minister zdrowia, lekarz pediatra Bartosz Arłukowicz.

- Oczywiście, że się zaszczepię, będę czekał na swoją kolejkę

- zapewnił europoseł.

Do szczepienia w swej placówce, Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Parczewie zgłosił się neonatolog, dr Riad Haidar.

- Tam też będę chciał być zaszczepiony. Będę też namawiał do tego kroku innych, bo to jest krok, który będzie służył naszemu społeczeństwu na wiele, wiele lat

 - podkreślił poseł KO.

Zwolennikiem szczepień jest także chirurg i poseł KO Jerzy Hardie-Douglas.

Swoją gotowość do zaszczepienia się zgłosiłem w szpitalu, w którym jestem zatrudniony, w Szczecinku jestem na liście i czekam na przyjazd szczepionek

- powiedział polityk . Jak dodał, do szczepień zamierza również zachęcać m.in. mieszkańców Szczecinka. -Prawdopodobnie będzie to też nagrane, podobnie jak w innych częściach Polski, gdzie koledzy się szczepią przed kamerami - zaznaczył Hardie-Douglas.

Publicznie zaszczepić zamierza się prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, który także jest lekarzem, specjalistą chorób wewnętrznych.

- Poddam się wszelkim działaniom promocyjnym na rzecz szczepienia. Jestem do dyspozycji we wszystkich możliwych działaniach. Będę współpracował z Ministerstwem Zdrowia, pełnomocnikiem rządu do spraw szczepień, bo uważam, że to jest sprawa ponad polityczna. Trzeba rzucić wszystkie siły, żeby pokazać prawdę naukową, badania naukowe, rozwiać te fake newsy, te głupoty, które rozsiewane

- podkreślił Kosiniak-Kamysz.

Senator Lewicy, przewodniczący PPS Wojciech Konieczny, który jest dyrektorem naczelnym w Miejskim Szpitalu Zespolonym w Częstochowie, poinformował, że zaszczepi się najpewniej w środę, ponieważ we wtorek do jego placówki ma dotrzeć szczepionka przeciwko COVID-19.

Jego zabieg zapewne również zostanie sfilmowany.

- Być może będę pierwszym z Lewicy zaszczepionym, więc będzie to upublicznione

- powiedział Konieczny.

Jak dodał, zamierza ponadto przekonywać do szczepień innych. - To jest ratunek dla nas wszystkich - zaznaczył senator Lewicy.

 

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

#szczepienia #koronawirus #pandemia #epidemia

as
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo