Averlino pracował dla Sforzy od samego początku jego panowania, czyli mniej więcej od roku 1450, dla nowego władcy Mediolanu porzucił piękną Florencję i tamtejsze przyjaźnie. Zaprojektował dla niego wiele budynków m.in. szpital Maggiore, przebudował pałac (Castello Sforzesco) i napisał wielotomowe dzieło o architekturze „Libro architettonico” („Książka architektoniczna”), w którym jako pierwszy w epoce zajął się problemami urbanistycznymi. Całość liczyła 25 tomów i natychmiast stała się bestsellerem krążąc w licznych odpisach.

Sforzinda – miasto idealne

W owym traktacie cały rozdział poświęcony był miastu idealnemu, które na cześć swego pracodawcy nazwał Sforzindą. Plan zakładał ośmioramienną gwiazdę murów okolonych fosą, z ośmioma wieżami obronnymi, bramami wjazdowymi i biegnącymi od nich arteriami miasta, które wyglądały niczym szprychy w kole. Sercem Sforzindy był ogromny plac ze studnią i wieżą. W mieście była katedra, siedziba księcia, szkoły dla dziewcząt i osobne dla chłopców. Najciekawszy chyba budynek zwał się Domem Występku i Cnoty – na jego górnych piętrach architekt zaprojektował pomieszczenia dla uniwersytetu, na dolnych zaś miał być… dom publiczny. Każda główna ulica miała w połowie swojej długości rynek przystosowany do handlu, dzielnice dysponowały siecią kanałów połączonych z rzeką. Na podstawie obliczeń ruchu gwiazd nadworny astrolog Sforzy ustalił najbardziej korzystną lokalizację Sforzindy oraz dokładną datę wbicia pierwszej łopaty w ziemię – budowa miała się rozpocząć 15 kwietnia 1460 roku o godzinie 10.20.

Projekt Zamościa

Sforzinda była pierwszym idealnym planem miasta renesansu, stając się symbolem miasta humanistycznego tamtych czasów i  inspiracją dla wielu przyszłych planów. Leonardo da Vinci na projekcie Filarete oparł swój wzór miasta idealnego. W XVI wieku renesansowi inżynierowie i architekci wojskowi często łączyli idealne plany miasta Filarete z fortyfikacjami obronnymi swojego pomysłu. Jednym z miast idealnych jest nasz Zamość, zaprojektowany przez włoskiego architekta Morando.