W Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA w Warszawie zaszczepiono w niedzielę pierwszą osobę na COVID-19 w Polsce - naczelną pielęgniarkę szpitala Alicję Jakubowską. Tym samym Polska wystartowała z ogólnokrajową akcją szczepień. Nie milkną jednak głosy malkontentów, również lekarzy, którzy zastanawiają się, czy szczepionka została dobrze przebadana, wskazując, że szczepionki badania się latami.

Pytany o tę kwestię w programie Katarzyny Gójskiej "W punkt" mikrobiolog z Uniwersytetu Gdańskiego, ekspert ds. szczepień dr Krzysztof Kucharczyk stwierdził, że fakty są takie, iż pierwsze osoby w Polsce zostały zaszczepione i, jak twierdzą, "nareszcie" mogą się czuć bezpiecznie przychodząc do pracy.

Wątpliwości mają prawo być, zwłaszcza, jeśli nie znamy się na tej branży, na jej specyfice. Technologia (użyta do produkcji szczepionki - przyp. red.) jest rozwijana od przeszło 20 lat. Używana była na ludziach już ponad 10 lat temu, testowana w badaniach klinicznych w kierunku leczenia chorób onkologicznych, w kierunku szczepionki przeciwko Eboli

- przypomniał, dodając, że pandemia, z którą się teraz borykamy, "wymusiła intensyfikację prac".

Ale to nie oznacza, że prace były prowadzone niestarannie, czy nieuważnie. Procedury opracowania i wdrożenia do leczenia - czy to aspiryna, czy lek na nadciśnienie, czy szczepionka przeciwko koronawirusowi - prawnie są dokładnie takie same. Są te same wymogi, te same zespoły, te same instytucje monitorują, planują i weryfikują badania. Obydwie szczepionki, zarówno Pfizera i Moderny, te badania przeszły. W badaniach klinicznych są klika miesięcy

- poinformował.