Minęło 50 lat od zwerbowania TW „Bolka”. Lech Wałęsa pisze o „odważnym stoczniowcu w kufajce”

Były prezydent Lech Wałęsa nerwowo zareagował na przypomnienia mediów o kolejnej rocznicy podpisania zobowiązania współpracy z komunistyczną bezpieką przez agenta o pseudonimie "Bolek". - Wczoraj znowu mi naubliżano publicznie, bezczelne kłamstwa i pomówienia - napisał na Facebooku, nazywając siebie "odważnym stoczniowcem w kufajce".

Lech Wałęsa
Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

21.12.1970 roku - tę datę Lech Wałęsa powinien pamiętać doskonale. Jak bowiem wskazują dokumenty, w których posiadaniu jest Instytut Pamięci Narodowej, wczoraj minęło... 50 lat od podpisania przez agenta "Bolka" zobowiązania do współpracy z komunistyczną bezpieką. W odręcznie sporządzonym kwicie (pisownia oryginalna) napisano:

Jak co roku, media przypominały o tej rocznicy. Tym razem były prezydent zareagował jednak wyjątkowo nerwowo:

- Wczoraj znowu mi naubliżano publicznie, bezczelne kłamstwa i pomówienia. Nie mogą uwierzyć, że byłem wstanie tego dokonać

- napisał Lech Wałęsa na Facebooku (pisownia oryginalna).

Wałęsa dodał również wskazówki, gdzie można znaleźć informację o "odważnym stoczniowcu w kufajce" - jak sam siebie nazwał:

"Poproście z IPN protokół z mojego pierwszego z 1970 r przesłuchania, tam wszystko jest spisane. Wejście  na komendę MO, przemówienie z komendy. Nie agenta tylko odważnego stoczniowca w kufajce. Tak-nawet przesłuchujący mnie wtedy nie mogli uwierzyć  Przesłuchano więc w tedy wyszukanych świadków to też do sprawdzenia. Protokół z tego czasu [1970] r zachowały się  chyba że IPN zniszczył"

 

Źródło: niezalezna.pl, facebook.com

#Bolek #Lech Wałęsa

mk
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo