Książka Donalda Tuska zatytułowana "Szczerze" ukazała się 12 grudnia 2019 roku nakładem Wydawnictwa Agora. Wydawca reklamował ją jako "osobisty dziennik opowiadający o kulisach europejskiej polityki i kluczowych momentach polskiej i europejskiej historii ostatnich lat, zawierający także polityczne credo autora". Jednak w samej książce... pojawiło się sporo nieścisłości.

Przykładowo, wpis Tuska z 6 kwietnia 2017 roku zawierał informację o 5 bramkach Roberta Lewandowskiego strzelonych w ciągu 9 minut w meczu Bundesligi. Ten fakt miał miejsce... w 2015 roku. Pojawiły się pytania - czy Tusk pisał tę książkę albo nawet... czy w ogóle ją czytał?

Tusk w książce jest przedstawiony jako wybitny intelektualista, miłośnik kultury i sztuki na najwyższym poziomie:

"Siedzę w słońcu na tarasie, oglądam reprodukcje obrazów Kokoschki, a z telefonu puszczam V symfonię Mahlera. Popijam powoli malwazję. Dawno nie czułem się tak szczęśliwy"

- to jeden z fragmentów "Szczerze". Niektórzy odebrali takie wersy jako próbę ocieplenia wizerunku. 

Książka ukazała się i dość szybko o niej zapomniano, lecz Tusk - po roku od premiery - przypomniał o niej na Twitterze. Na licytację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przekazał egzemplarz z podpisami - swoim oraz Władysława Kosiniaka-Kamysza, Szymona Hołowni, Borysa Budki i Rafała Trzaskowskiego.

- Ten egzemplarz „Szczerze”, dla Wielkiej Orkiestry, ze słowami „Razem w Nowy Rok”, podpisali wspólnie (i chętnie!) Władek, Szymon, Borys i Rafał. Dobry znak na te trudne święta. Zdrowia i wiary w lepszą Polskę!

- napisał na Twitterze Donald Tusk.