Adam Małysz ocenia start polskich skoczków: "Brakuje wisienki na torcie"

Adam Małysz, podsumowując konkursy w Engelbergu, ocenił, że Polacy mają za sobą niezły weekend. "Brakuje wisienki na torcie w postaci zwycięstwa, ale może na to przyjdzie czas podczas Turnieju Czterech Skoczni?" - napisał na Facebooku dyrektor ds. skoków narciarskich w PZN.

Adam Małysz
Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

W niedzielę najlepiej z biało-czerwonych poszło Piotrowi Żyle, który uplasował się na trzeciej pozycji. Na półmetku 33-letni zawodnik przewodził stawce. Kamil Stoch zajął siódme miejsce, a Dawid Kubacki ósme.

- I znów trzech reprezentantów Polski w najlepszej ósemce. Piotrek był liderem po pierwszej serii, ale w drugiej nie dał rady obronić tej pozycji. Skok może nie był tak dobry jak pierwszy, swoje wtrącił też wiatr i wylądował na najniższym stopniu podium

 - analizował Małysz.

W sobotnich zawodach najlepiej z kadrowiczów spisał się Stoch, który wywalczył drugie miejsce. Żyła został sklasyfikowany na piątej pozycji, Andrzej Stękała na siódmej, a Dawid Kubacki na dziewiątej.

- Ogólnie jednak weekend w Engelbergu był dla nas niezły. Brakuje wisienki na torcie w postaci zwycięstwa, ale może na to przyjdzie czas podczas Turnieju Czterech Skoczni?

 - zastanawiał się słynny przed laty skoczek.

Docenił on także wyczyn Halvora Egnera Graneruda. Norweg triumfował w pięciu ostatnich konkursach PŚ.

"Trwa niesamowita seria Halvora Egnera Graneruda. Norweg wygrał piąte zawody Pucharu Świata z rzędu! Szacunek, bo to wielkie osiągnięcie!" - podkreślił dyrektor ds. skoków narciarskich w PZN.

 

 


Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Adam Małysz #sporty zimowe #skoki narciarskie

mk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo