Sasin podkreślił, że ta inwestycja drogowa jest elementem świadomie wybranej polityki państwa, zmierzającej do wyrównywania szans poszczególnych regionów kraju.

- To jest dowód na to, że te nierówności rozwojowe, które dotykają Lubelszczyznę, są jej zmorą, bagażem wielu dziesięcioleci, a może nawet dłuższej perspektywy czasu, te nierówności są konsekwentnie usuwane

- powiedział Sasin.

Przypomniał, że woj. lubelskie pod względem zamożności i poziomu rozwoju jest na ostatnim miejscu w kraju. Za 2018 rok poziom PKB na głowę mieszkańca w tym regionie wynosił tylko nieco ponad 68 proc. średniej krajowej i niespełna połowę średniej w Unii Europejskiej, podczas gdy w Warszawie sięgał 220 proc. średniej krajowej. Duże różnice dzielą też Lubelszczyznę z Dolnym Śląskiem czy Wielkopolską – mówił Sasin.

- To jest również niestety spuścizna ostatnich lat po 1989 r., które zdominowały liberalne trendy w rządzeniu krajem, to jest również - a może szczególnie - spuścizna 8 lat rządów koalicji Platformy Obywatelskiej i PSL, które realizowały politykę zwaną polaryzacyjno-dyfuzyjną, oznaczająca koncentrowanie wysiłków państwa w wyspach zamożności

- powiedział.

Zapewnił, że rząd Zjednoczonej Prawicy od 5 lat konsekwentnie odwraca te trendy w polityce rozwojowej na rzecz modelu zrównoważonego rozwoju. Podkreślił, że ogromną rolę w tej polityce odgrywają inwestycje infrastrukturalne.

- Bez dobrej infrastruktury, przede wszystkim komunikacyjnej, trudno myśleć, o tym, że Lubelszczyzna dokona rozwojowego skoku

- zaznaczył.

Wskazał na budowane na poziomie krajowym trasy przecinające region: Via Carpatia, autostradę A2, drogi ekspresowe S12 i S17, które skomunikują Lubelszczyznę z resztą kraju i Europą.

- Ten system komunikacyjny musi być uzupełniony o cały system dróg lokalnych, od wojewódzkich poprzez powiatowe i gminne. Temu służą ogromne inwestycje, których dokonujemy

- powiedział.

Sasin podkreślił, że Fundusz Dróg Samorządowych, funkcjonujący od 2019 r. przyniósł przełom, jeśli chodzi sytuację na Lubelszczyźnie, a także i w innych regionach kraju. Do woj. lubelskiego trafiło z tego funduszu w 2019 r. 300 mln zł.

- Jeśli weźmiemy całokształt zaangażowania państwa, samorządów, w tym wojewódzkiego, który również przeznaczył ogromną kwotę ponad 400 mln zł inwestując w drogi lokalne, to możemy powiedzieć, że rok 2019 był przełomowy, bo prawie miliard złotych trafiło na cel przebudowy, remontów i budowy dróg samorządowych

- powiedział.

Przypomniał, że w obecnym roku prawie 280 mln zł trafiło z tego funduszu na Lubelszczyznę.

- Cały fundusz to 3,2 mld zł, widać, że województwo lubelskie zgarnia prawie 10 proc. wszystkich środków, które są inwestowane w drogi lokalne w kraju. To jest świadomie więcej, bo w tym regionie zaniedbania są największe, tu trzeba najwięcej inwestować

- podkreślił.

W przyszłym roku – mówił Sasin – prawie 270 mln zł będzie dla Lubelszczyzny z Funduszu Dróg Samorządowych i wiele inwestycji drogowych będzie sfinansowanych z Funduszu Inwestycji Lokalnych, z którego przeznaczono dla tego regionu 750 mln zł.

- Możemy powiedzieć o prawdziwej zmianie oblicza komunikacyjnego województwa lubelskiego

- powiedział.

- Nie byłoby tych inwestycji bez dobrej współpracy rządu i samorządów. Zgodnie pracujemy, nie patrząc na polityczne barwy, bo przecież jeśli przypomnieć listę inwestycji wspartych przez budżet państwa w ramach Funduszu Inwestycji Lokalnych, to widać, że bardzo wiele samorządów, które nie są samorządami reprezentującymi siły polityczne, które dzisiaj w Polsce rządza, również te pieniądze dostały

- powiedział.

- Dziękuję tym wszystkim samorządowcom, którzy w ten sposób działają. Mam nadzieję, że ci, którzy tkwią w okowach wojny politycznej, czy totalnej opozycji zrozumieją, że to nie jest dobra droga dla samorządów

- dodał.

Przedmiotem podpisanej w sobotę umowy jest rozbudowa 25-kilometrowego odcinka drogi wojewódzkiej nr 835 w Lubelskiem prowadzący od Biłgoraja do granicy z Podkarpaciem. To ostatni etap modernizacji ważnej dla regionu trasy łączącej Lublin i Lubelszczyznę z Podkarpaciem, autostradą, A4 i Rzeszowem, alternatywnej dla budowanej drogi ekspresowej S19.

Inwestycja finansowana jest z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego na lata 2014-2020. Wartość całego projektu to blisko 190 mln zł, w tym dofinansowanie unijne wynieść ma 73,5 mln zł, a środki własne samorządu regionu – ponad 116 mln zł.

Umowa przewiduje wzmocnienie lub wymianę konstrukcji nawierzchni jezdni, budowę lub przebudowanie 34 skrzyżowań, 4 mostów i 26 zatok autobusowych. Wzdłuż drogi powstaną ścieżki rowerowe i chodniki. Na terenach zabudowanych, skrzyżowaniach i przy przejściach dla pieszych zainstalowane zostanie nowe oświetlenie. Wykonawcą robót będzie konsorcjum złożone ze spółki UNIBEP z Bielska Podlaskiego oraz Przedsiębiorstwa Drogowo-Mostowego z Dębicy. Koszt tych prac wynosi ponad 157 mln zł. Przebudowa drogi ma być zakończona w 2022 r.