Ziobro podczas czwartkowej konferencji był pytany, czy każda przemoc domowa powinna być ścigana z urzędu. Szef resortu sprawiedliwości został poproszony o odniesienie się do tego zagadnienia w kontekście słów wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego, którego zdaniem takie rozwiązanie mogłoby zablokować funkcjonowanie organów ścigania.

Co do zasady uważam, że przemoc - nie tylko rodzinna - powinna być ścigana z urzędu.(…) Jestem przeciwko przemocy

– oświadczył Ziobro. Jak podkreślił, jest zwolennikiem, aby państwo w możliwie szerokim zakresie mogło interweniować, występować zwłaszcza w sytuacji, kiedy mamy do czynienia z relacją agresor - ofiara, która jest relacją nierównoprawną, nierównomierną". Jak przykład podał sytuacje, kiedy agresja jest skierowana w stosunku do dzieci lub osób bezradnych.

Jestem zwolennikiem, gdzie się da, aby takie przestępstwa były ścigane z urzędu

 – zadeklarował szef MS. Mówił również o tym, że jak wiele udało się zrobić za rządów Zjednoczonej Prawicy w sprawie ochrony ofiar przemocy. "To my wprowadziliśmy ustawę, która chroni przed przemocą domową i pozwala policji stosować rozwiązania natychmiastowe" – przypomniał. "Jeżeli chodzi o walkę z przemocą, ten rząd zrobił więcej niż jakikolwiek inny" - podkreślił.

"Krótko mówiąc, jeżeli chodzi o przemoc – na tle innych sił politycznych, które są dziś w Sejmie i tak chętnie gardłują za ochroną kobiet, to właśnie środowisko, które reprezentuję zrobiło w tej sprawie więcej niż jakkolwiek inne" - podsumował Ziobro.