Modena Volley to bardzo wymagający rywal. Widzieliśmy część jej meczu przeciwko Kuzbassowi Kemerowo. Muszę przyznać, że poziom był naprawdę wysoki. To zupełnie inna ekipa niż Knack Roeselare. Bardzo silna, doskonale ułożona. Przed nami ogromne wyzwanie, ale już przebieram nogami

– mówił przed spotkaniem Igor Grobelny, przyjmujący VERVY Warszawa ORLEN Paliwa.

Ta ocena potencjału włoskiej drużyny okazała się bardzo trafna. Modena od początku dobrze prezentowała się na zagrywce, dzięki czemu nałożyła na przeciwników presję (12:9). Mimo to siatkarze z PlusLigi byli w stanie odrobić stratę. Gdy w polu serwisowym znalazł się zaś Artur Szalpuk, to zdobyli trzy punkty z rzędu i objęli prowadzenie (13:12). Ich szczęście nie trwało długo - od stanu 17:17 podopieczni Andrei Gianiego odskoczyli i choć Verva zmniejszyła jeszcze na chwilę ich przewagę, to w końcówce ona znowu wzrosła. Partię asem zakończył Christenson.

Druga odsłona była jednostronna. Modena wypracowała przewagę (8:4, 13:6) i nie pomagały ani przerwy na życzenie Anastasiego, ani zmiany w składzie, których dokonywał. Początek trzeciego seta sugerował, że Verva może mieć szansę na przedłużenie spotkania - wygrywała 7:4. Własne błędy i poprawa gry przeciwników sprawiły, że do remisu doszło przy stanie 12:12. Przez pewien czas trwała walka "punkt za punkt", ale końcówka należała do faworytów. Zespół z Warszawy przy stanie 23:24 obronił jeszcze piłkę meczową, ale potem zanotował dotknięcie siatki, a Lavia zakończył rywalizację na przewagi asem.Tym samym przerwana została dobra passa Vervy, która wygrała pięć swoich wcześniejszych spotkań.

Drużyna z Warszawy okazała się za słaba na Modenę

We wtorek VERVA pokonała miejscowy Knack 3:0. W czwartek zaś siatkarze trenera Andrei Anastasiego zmierzą się z Kuzbassem Kemerowo. Modena wygrała oba swoje dotychczasowe pojedynki - ekipę z Rosji pokonała 3:1.

Verva Warszawa Orlen Paliwa - Leo Shoes Modena 0:3 (21:25, 17:25, 24:26)