Pierwszą szczepionkę podano w Nowym Jorku pielęgniarce Sandrze Lindsay, która jest szefową oddziału intensywnej terapii w Centrum Medycznym, w dzielnicy Queens. Lindsay kilka godzin po otrzymaniu zastrzyku powiedziała w wywiadzie dla ABC News, że czuje się świetnie i jak na razie nie ma żadnych objawów wskazujących na skutki uboczne.

- Za dużo widziałam osób cierpiących z powodu tego wirusa, a także umierających. Wierzę w medycynę i bardziej niż skutków ubocznych obawiam się, jakie konsekwencje poniosłabym, ja oraz moja rodzina i bliscy w przypadku, gdybym zachorowała. Proszę zaszczepcie się, zaszczepcie się, jak tylko szczepionka będzie dla was dostępna

- powiedziała w wywiadzie dla ABC Lindsay.

We wtorek szef amerykańskiego Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych dr Anthony Fauci oświadczył, że prezydent-elekt Joe Biden i wiceprezydent-elekt Kamala Harris powinni zaszczepić się w pierwszej kolejności. Zdaniem Fauciego, osoby, które od stycznia będą rządzić państwem, muszą być w pełni chronione, szczególnie w sytuacji, w jakiej obecnie znajduje się Ameryka.

- Ze względu na bezpieczeństwo jestem głęboko przekonany, że powinniśmy ich jak najszybciej zaszczepić - powiedział Fauci w wywiadzie dla "Good Morning America" ABC.

Biopreparaty zostały przesłane do wszystkich 50 stanów i przyjęte przez ich gubernatorów. Potem przekazano je do 154 miejsc, gdzie odbywają się szczepienia.

W Los Angeles gościł gubernator Kalifornii, Gavin Newsom, gdzie był naocznym świadkiem podania pierwszej szczepionki pielęgniarkom i lekarzom w szpitalu Kaizer.

Na razie zastrzyki otrzymuje tylko personel medyczny. Dyrektor Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych, Anthony Fauci stwierdził, że na remedium dostępne dla wszystkich Amerykanie będą musieli poczekać do wiosny.

Szczepionka firmy Pfizer – BioNTech nie jest jeszcze zatwierdzona przez amerykańska Agencję Żywości i Leków. FDA wydała zgodę na jej użycie tylko w nagłych wypadkach, dlatego pierwszą dawkę otrzymują obecnie wszyscy będący najbardziej narażeni na zarażenie koronawirusem. Druga dawka będzie podana tym samym osobom za 21 dni.

Na zatwierdzenie czeka także szczepionka firmy farmaceutycznej Moderna, która może okazać się łatwiejsza w dystrybucji, ponieważ jest przechowywana w temperaturze 20 stopni poniżej zera, a nie jak produkt firmy Pfizer, który wymaga chłodni o temperaturze -70 stopni Celsjusza. Obie podawane są w dwóch dawkach.