Wiele osób popełnia zasadniczy błąd w analizowaniu tego, jak funkcjonuje Unia Europejska przenosząc mechanizmy państwowe stanowienia prawa na poziom unijny

– mówił dziś Piotr Müller.

Podał, że w ramach Unii organy funkcjonują w różny sposób, zależnie od ich charakteru.

„Rada Europejska jest najważniejszym organem, który decyduje o kierunkach polityki i mechanizmach funkcjonowania Unii Europejskiej. Stąd wypływa ta siła. Komisja Europejska dosłownie chwilę po konkluzjach Rady podjęła podobne decyzje. W związku z tym, to jest silny instrument" – mówił.

Lewica zawiedziona

Zaznaczył, że świadczą o tym reakcje środowisk liberalno-lewicowych, które „są absolutnie zawiedzione tym, że w taki sposób została zawarta ta umowa i porozumienie”.

Bo de facto ta umowa czyni ten mechanizm, który miał być tym mechanizmem arbitralnym i nieostrym, mechanizmem już bardzo precyzyjnym powodującym, że nie można bezpodstawnie atakować innych krajów

– podkreślił.

Głosy zawodu słychać ze strony lewicowo-liberalnej. Polska opozycja jest dumna. Przekonują, że to dzięki ich presji rząd wycofał się z weta i zawarto porozumienie w Brukseli. Rzecznik rządu przypomniał, że weto nigdy nie było celem samym w sobie.

Weto jest instrumentem negocjacji, który jest zapisany w traktatach unijnych. Może być ono użyte, gdy dochodzi do takiej sytuacji, w której w zasadniczych sprawach się w czymś nie zgadzamy. Dzięki tym negocjacjom, które przez wiele tygodni prowadził premier Mateusz Morawiecki, które prowadził również prezydent Andrzej Duda – był u prezydenta Czech ostatnio

– mówił Müller.

Podał, że konkluzje przyjęte na szczycie UE zabezpieczają polski interes w tym obszarze mechanizmu warunkowości. Jednocześnie przyjęte rozwiązanie jest związane z najlepszym w historii budżetem Unii Europejskiej dla naszego kraju.

A opozycja ma problem

To oznacza, że jesteśmy w dobrej sytuacji. Opozycja ma problem. W lipcu krytykowała, że budżet mógłby być lepszy, później okazało się, że mówili, że budżet jest najlepszy i dlaczego go wetujemy, a teraz gdy jest porozumienie są w takiej niewygodnej sytuacji, bo muszą przyznać, że te sprawy zakończyły się dobrze dla Polski

– powiedział Piotr Müller.