Che Guevara i marihuana w służbie Owsiaka

Jak udało nam się ustalić, na jednej z aukcji na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy licytowana jest „unikatowa koszulka z karykaturą Andrzeja Rozenka w stylizacji na Che Guewarę. Do kompletu dołączona jest czapka palikotówka z podpisem posła

fot. fragment zdjęcia na aukcji; aukcje.wosp.org.pl
Jak udało nam się ustalić, na jednej z aukcji na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy licytowana jest „unikatowa koszulka z karykaturą Andrzeja Rozenka w stylizacji na Che Guewarę. Do kompletu dołączona jest czapka palikotówka z podpisem posła”.

Zarówno koszulkę, jak i czapkę „zdobią” charakterystyczne symbole marihuany.

Postać lewackiego zbrodniarza jest niezwykle popularnym symbolem zdobiącym różnego rodzaju koszulki, czapeczki bejsbolowe, a sam Che Guevara odbierany jest jako przejaw wolnomyślicielstwa i luzu. Warto więc przypomnieć, że ten lewacki „luzak” w trakcie kryzysu kubańskiego w wywiadzie dla brytyjskiej gazety „Daily Worker” zadeklarował, że byłby gotów sprowokować światowy konflikt nuklearny i żałował, że nie doszło do poświęcenia narodu kubańskiego jako ofiary w wojnie atomowej, stwierdzając zarazem że gdyby rakiety były pod kontrolą Kuby nie zawahałby się ich użyć. Ponadto Che Guevara zachwalał „skuteczną nienawiść, która czyni z człowieka efektywną, działającą szybko, selektywnie i bezwzględnie maszynę do zabijania”.

W swojej książce pt. „Mit Che a przyszłość wolności”Alvar Vargas Llosa opisuje w jaki sposób Che Guevara, komunistyczny zbrodniarz przekształcił się w kapitalistyczną markę:

„Jego podobizny ozdabiają kubki, bluzy, pudełka od zapałek, breloczki, portfele, czapki z daszkiem, toczki, bandany, podkoszulki, koszule, torebki, dżinsy, pudełka od herbaty oraz oczywiście wszechobecne T-shirty z fotografią autorstwa Alberta Kordy, przedstawiającą socjalistycznego idola w beretce u początków rewolucji, gdy Che akurat wszedł w kadr – i w ten sposób zagościł na obrazie, który trzydzieści lat po jego śmierci jest nadal symbolem rewolucyjnej (a może kapitalistycznej?) mody. Sean O’Hagan zauważył w „The Observer”, że istnieje nawet proszek do prania z hasłem: „Che: bielsze nie będzie”.
(...)
Metamorfoza Che Guevary w kapitalistyczną markę nie jest czymś nowym, lecz w ostatnim czasie marka ta przeżywa odrodzenie, które jest tym bardziej wyjątkowe, iż ma miejsce na wiele lat po politycznym i ideologicznym upadku wszystkiego, co reprezentował sobą Guevara”
- czytamy we fragmencie książki Alvara Vargasa Llosy pt. „Mit Che a przyszłość wolności”.

(print screen aukcji)

 

 



Źródło: niezalezna.pl

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo