Saryusz-Wolski nie zmienia zdania przed szczytem RE. „Rozporządzenie trzeba obalić wetem i napisać nowe”

Nie można czegoś, co jest bezprawne poprawić; trzeba to obalić wetem i napisać nowe - powiedział we wtorek europoseł PiS Jacek Saryusz-Wolski podczas dyskusji nad rozporządzeniem warunkującym dostęp do funduszy europejskich od przestrzegania praworządności.

fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska

We wtorek w Instytucie Wymiaru Sprawiedliwości odbyła się konferencja "Przyszłość Unii Europejskiej. Budżet i praworządność" poświęcona problematyce powiązania wypłat z unijnego budżetu z praworządnością, która będzie też jednym z głównych przedmiotów zaplanowanego na czwartek i piątek szczytu Rady Europejskiej.

Paneliści dyskutowali m.in. nad tym, czy rozporządzenie warunkującego realizację budżetu UE ma oparcie w traktatach, czy jest z nimi zgodne i jakie będą jego konsekwencje.

- Zacznę pół żartem, pół serio, że sprawa jest zbyt poważna, żeby ją zostawić w rękach prawników. Po drugie - że popełniliśmy błąd od początku, ponieważ straciliśmy czas na udowadnianie, że nie jesteśmy wielbłądem, czyli, że jesteśmy praworządni, podczas gdy trzeba było udowadniać, że to Unia w tej materii jest niepraworządna

- podkreślił Saryusz-Wolski.

"Droga do wykluczenia"

Europoseł pytany, czy proponowane rozporządzenie zmienia traktat odparł, że "ono gwałci traktat". - Komisja Europejska staje się hegemonem, czy panem - dodał.

Według Saryusza-Wolskiego podstawa prawna proponowanego mechanizmu "jest dęta mówiąc potocznie". - Jest nieadekwatna, niewłaściwa, na siłę przywołana - dodał.

- Nie można czegoś co jest bezprawne poprawić, to trzeba obalić, trzeba napisać nowe. W tej chwili trzeba to obalić wetem i napisać nowe. Dobrze, żeby Polska miała taki gotowy tekst i zaproponowała Radzie Europejskiej. To byłby dobry start polsko-węgierskich rozmów z prezydencją portugalską, tekst na stole

- mówił europoseł.

Saryusz-Wolski wskazał też, że wizja Europy nurtu lewicowo-liberalnego ma systemowo zainstalować prymat polityki nad prawem. - To jest swego rodzaju zamysł bardzo koherentny utrwalenia władzy jednego z nurtów politycznych w UE i wykluczenia innych. To wykluczenie jest faktem, my to czujemy w Parlamencie Europejskim. Jest to kompletnie niedemokratycznie, ponieważ mniejszość się eliminuje - podkreślił.

Według europosła "podporządkowanie niepokornych" jest instrumentem walki politycznej w celu wymuszania zmian polityki w dowolnej sprawie.

Podczas zbliżającego się szczytu Rady Europejskiej unijni liderzy podejmą próbę rozwiązania sytuacji, w której Polska i Węgry zapowiedziały weto do projektu wieloletnich ram finansowych UE na lata 2021-2027 w związku z rozporządzeniem dotyczącym powiązania dostępu do środków unijnych z kwestią praworządności - władze obu państw nie godzą się na zastosowania takiego mechanizmu.

Wieloletni budżet UE musi być przyjęty w pakiecie z Funduszem Odbudowy, które są warte 1,8 bln euro oraz mechanizmem powiązania środków unijnych z kwestią praworządności.

Tekst rozporządzenia w sprawie uwarunkowania funduszy unijnych od przestrzegania praworządności został w listopadzie potwierdzony większością kwalifikowaną państw członkowskich na posiedzeniu ambasadorów państw UE. Polska i Węgry zagłosowały przeciw, uważając m.in., że rozporządzenie zawiera rozwiązanie pozatraktatowe. Rozporządzenie akceptowane jest kwalifikowaną większością głosów państw członkowskich, decyzje w kwestii wieloletniego budżetu UE oraz funduszu odbudowy wymagają jednomyślności.

 

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Jacek Saryusz-Wolski #weto #budżet UE #fundusz odbudowy #mechanizm praworządności

am
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo