Rekordowa liczba polskich zespołów w Lidze Mistrzów to efekt zmian w formule tych rozgrywek. Europejska Konfederacja Piłki Siatkowej CEV ze względu na skutki pandemii Covid-19 rozszerzyła grono drużyn startujących w kwalifikacjach. Z powodu koronawirusa Liga Mistrzów rozgrywana jest w formie turniejów, gdzie każdy rywalizuje z każdym.

Z powodu zakażeń koronawirusem Jastrzębianie zrezygnowali z wyjazdu na turniej do Berlina, który rozpoczyna się we wtorek. Tego samego dnia zainaugurowane zostaną rozgrywki w Kędzierzynie Koźlu z udziałem ZAKSY, PGE Skry Bełchatów oraz belgijskiego Lindemans Aalst i tureckiego Fenerbahce HDI Stambuł. Można przypuszczać, że to polskie drużyny będą walczyły o zwycięstwo w tej stawce.

ZAKSA zmierzy się ze Skrą w Lidze Mistrzów siatkarzy

To będzie trudny turniej. Nie tylko z powodu klasy rywali, ale również z powodu sytuacji związanej z pandemią.Fizycznie wciąż nie jesteśmy przygotowani w stu procentach. Chociaż jesteśmy w lepszej sytuacji niż niektóre kluby, bo niemal wszyscy nasi siatkarze byli zainfekowani w podobnym czasie, więc zakończyliśmy wspólnie kwarantannę i rozpoczęliśmy treningi

- ocenia Nikola Grbić - w przeszłości legendarny serbski siatkarz, a obecnie trener ZAKSY.

Kędzierzynianie ze Skrą zmierzyli się w ostatni piątek w ramach 16 kolejki PlusLigi. Po niezwykle zaciętym spotkaniu ZAKSA wygrała 3:2.

Fizycznie nam to nie pomoże, że zagraliśmy tak długie i wyczerpujące spotkanie. Mamy natomiast dużo materiału by przeanalizować jak gra Bełchatów

- skomentował reprezentant Polski i środkowy ZAKSY - Jakub Kochanowski.

Wszystkie drużyny mają zagrać w dwóch turniejach rozgrywanych systemem "każdy z każdym". Na podstawie wyników obu turniejów zostaną wyłonione zespoły które awansują do ćwierćfinałów.

Mecz PGE Skra Bełchatów - Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w siatkarskiej Lidze Mistrzów we wtorek o 20:30. Transmisja Polsat Sport.