Jastrzębianie przeszli w piątek testy na obecność koronawirusa, a w drogę do stolicy Niemiec mieli wyruszyć w niedzielę. U trzech graczy wynik testu był pozytywny, a jeden z zawodników po przejściu zakażenia zgłosił problemy zdrowotne.

Zarówno ta osoba, jak i pozostali przejdą dodatkowe badania krwi, klatki piersiowej oraz test wysiłkowy. Dotyczy to zawodników występujących na tej samej pozycji na boisku. W przypadku innej z formacji w zespole, od powrotu z kwarantanny tylko jeden zawodnik brał udział we wszystkich treningach. To powoduje, iż w chwili obecnej zespół jest zdekompletowany

– poinformował rzecznik klubu Marcin Fejkiel.

Być może Jastrzębianie zagrają w drugim turnieju Ligi Mistrzów w Kazaniu

O konsekwencjach pozostania zespołu w Polsce zadecyduje Europejska Konfederacja Siatkówki (CEV).

To bardzo trudna decyzja, ale jedyna, jaką w obecnej sytuacji mogłem podjąć. Najważniejsze jest zdrowie zawodników i sztabu szkoleniowego. Nie mogę ryzykować zdrowiem naszego zespołu oraz innych osób, z którymi nasz zespół miałby kontakt w najbliższych dniach. Czyniłem nieustanne starania, by zespół miał możliwość udziału w obecnej edycji LM i to się udało osiągnąć. Teraz, kiedy po żmudnych kwalifikacjach awansowaliśmy do tych rozgrywek, musimy zrezygnować z pierwszego turnieju czwartej rundy Ligi Mistrzów w Berlinie. Wielka szkoda, ale wierzę, że nasz zespół w możliwie krótkim czasie odzyska zdrowie i pełność gotowość do dalszej gry

– wyjaśnił prezes klubu Adam Gorol.

Podopieczni trenera Luke’a Reynoldsa od 18 listopada walczą z koronawirusem, mecze ligowe zostały przełożone. Mieli wrócić na boisko w turnieju Ligi Mistrzów, w którym mieli grać kolejno z rosyjskim Zenitem Kazań, słoweńskim ACH Volley Lublana i gospodarzami Recycling Volleys.

W lutym w Kazaniu ma się odbyć drugi turniej grupowy. Do ćwierćfinału LM awansuje pięciu zwycięzców grup i trzy zespoły z najlepszym dorobkiem punktowym z drugich miejsc.

W poprzedniej edycji śląski zespół wygrał swoją grupę, pokonując m.in. dwa razy Zenit Kazań. W ćwierćfinale jastrzębianie mieli się zmierzyć z włoskim Itasem Trentino, ale z powodu pandemii koronawirusa te mecze zostały odwołane, a potem CEV zakończyła rozgrywki pucharowe.